Miało być spontanicznie i zabawnie, a skończyło się interwencją Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Izabela Kuna podczas pierwszego odcinka nowej edycji „Tańca z Gwiazdami” pozwoliła sobie na mocny wulgaryzm. W studiu wybuchły śmiech i brawa, ale nie wszyscy widzowie byli zachwyceni. Do KRRiT wpłynęły oficjalne skargi.
Izabela Kuna nie potrzebowała nawet występu na parkiecie, by zwrócić na siebie uwagę w pierwszym odcinku „Tańca z Gwiazdami”. Aktorka, która po raz pierwszy bierze udział w popularnym show Polsatu, już podczas rozmowy za kulisami zaliczyła moment, o którym zrobiło się głośno.
Wszystko wydarzyło się podczas rozmowy z Pauliną Sykut-Jeżyną. Prowadząca zapytała Kunę, jak na jej udział w programie zareagowałaby Wanda — jedna z najbardziej charakterystycznych postaci, które aktorka stworzyła na ekranie.
Odpowiedź była wyjątkowo dosadna.
Kuna rzuciła na antenie przekleństwo, które wyraźnie zaskoczyło zarówno prowadzącą, jak i część widzów. W studiu szybko pojawiły się śmiech i aplauz, a w mediach społecznościowych wielu internautów chwaliło aktorkę za spontaniczność i brak przesadnej autocenzury.
Okazuje się jednak, że dla części publiczności granica została przekroczona.
Widzowie nie odpuścili. Skargi trafiły do KRRiT#
Program jest emitowany na żywo, a „Taniec z Gwiazdami” należy do najpopularniejszych pozycji ramówki Polsatu. Wulgarne słowo wypowiedziane w czasie antenowym szybko zwróciło uwagę odbiorców, którzy uznali, że tego typu język nie powinien pojawić się w programie oglądanym również przez młodszych widzów.
Sprawa nie skończyła się więc na komentarzach w internecie.
Do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji rzeczywiście wpłynęły skargi dotyczące programu.
Redakcja Pudelka zwróciła się do KRRiT z pytaniem o reakcję na zachowanie aktorki. Odpowiedź była jednoznaczna.
„Potwierdzam, że otrzymaliśmy skargi dotyczące audycji "Taniec z Gwiazdami". KRRiT podejmie w tej sprawie działania wyjaśniające”
— powiedziała rzeczniczka KRRiT Anna Ostrowska.
Co może zrobić KRRiT?#
Samo złożenie skargi nie oznacza automatycznie, że Polsat zostanie ukarany. KRRiT ma najpierw przeanalizować sprawę i ustalić, czy doszło do naruszenia obowiązujących przepisów. Dopiero później może zdecydować o ewentualnych dalszych krokach.
W przypadku stwierdzenia naruszenia nadawca może zostać upomniany, a w określonych sytuacjach może zostać również nałożona kara finansowa.


