Wypowiedź Anny Mrowińskiej, radnej Słupska i byłej funkcjonariuszki policji, wywołała spore emocje. Polityk była gościem programu „Przyjaciele Republiki” w Telewizji Republika, gdzie Sławomir Jastrzębowski zapytał ją o to, jak na przestrzeni lat zmienił się poziom przygotowania policjantów do służby. Polityk szczególną uwagę zwróciła na wygląd policjantek.
Mrowińska nie owijała w bawełnę. Jak podkreśliła, sama przez dziewięć lat pracowała w policji, dlatego ma możliwość porównania obecnej sytuacji z tym, jak wyglądało to wcześniej.
Byłam pracownikiem policji przez 9 lat. Będę szczera, niestety poziom pogarsza się strasznie
– stwierdziła radna.
„Połowa nie powinna trafić do szkoły policji”#
W dalszej części rozmowy Mrowińska skupiła się na procesie rekrutacji kandydatów. Jej zdaniem problem zaczyna się już na etapie naboru. Zwróciła uwagę na zmiany dotyczące przeprowadzania testów sprawnościowych.
Testy sprawnościowe już nie odbywają się w szkołach policji, ale w jednostkach wojewódzkich, lub w jednostkach, które są delegowane
– tłumaczyła.
Według byłej policjantki skutkiem obecnego systemu ma być przyjmowanie osób, które nie są odpowiednio przygotowane do służby.
Wiem, że połowa tych słuchaczy, którzy trafiają do szkoły policji nie powinna tam trafić
– powiedziała.
Mrowińska zaznaczyła również, że nadal interesuje się funkcjonowaniem policji. Jak mówiła, szczególnie obserwuje sytuację w swojej dawnej szkole.
„160 cm, 50 kilo wagi”#
Najwięcej emocji wzbudziła jednak część dotycząca policjantek. Radna zwróciła uwagę na ich wygląd oraz warunki fizyczne, w jakich mają później pełnić służbę.
Jak widzę tak olbrzymią liczbę dziewczyn, 160 cm, 50 kilo wagi, i te dziewczyny potem tworzą patrole, to wiem między innymi od policjantów, że te patrole nie spełniają swojej roli
– mówiła.
Jej zdaniem problemem nie jest sam fakt obecności kobiet w policji, lecz ich przygotowanie do wykonywania wymagających zadań. Mrowińska wskazywała, że funkcjonariusz patrolujący ulice powinien być przygotowany również na sytuacje wymagające odpowiedniej siły i sprawności fizycznej.
„Jak z Muppet Show”#
Radna pozwoliła sobie także na wyjątkowo dosadne porównanie dotyczące wyglądu niektórych policjantek. Wspomniała o funkcjonariuszkach korzystających z zabiegów medycyny estetycznej i przedłużania rzęs.
Policjantki ze zrobionymi ustami i sztucznymi rzęsami wyglądają jak z Muppet Show
– oceniła.


