Rafał Zawierucha na kilka tygodni przyleciał z rodziną do Polski, ale nie zamierza zwalniać tempa. Aktor pojawił się w Międzyzdrojach, gdzie dołączył do grona gwiazd uhonorowanych w Alei Gwiazd. Przy okazji zdradził, że już wkrótce czekają go kolejne filmowe wyzwania – zarówno w Europie, jak i za oceanem.
Od blisko roku Rafał Zawierucha mieszka i pracuje w Los Angeles, jednak – jak przyznaje – zawodowe obowiązki często sprowadzają go także do Europy. Podczas pobytu w Polsce odwiedził Międzyzdroje, gdzie w pierwszy weekend lipca uroczyście odcisnął swoją dłoń w Alei Gwiazd.
Aktor nie krył wzruszenia z powodu wyróżnienia i podkreślał, że ma ono dla niego szczególne znaczenie.
– Jest to dla mnie wielki zaszczyt, że mogę pozostawić swój ślad w Alei Gwiazd. Szczerze mówiąc, już samo zostawienie odcisku palca byłoby dla mnie czymś wyjątkowym, a tu cała dłoń. Wierzę, że Aleja będzie się dalej powiększać. Jest jeszcze wiele płytek, które wypełnią się kolejnymi odciskami dłoni. Chciałbym, aby moja dłoń, która tu zostanie – prawa, bo pamiętam, że odciskałem nawet obrączkę – przypominała o tym, co w życiu najważniejsze. O tym, by podając sobie rękę, przekazywać życzliwość i otwartość. Lubię drugiego człowieka. Lubię to, że wciąż mamy możliwość spotykać się twarzą w twarz, rozmawiać o uczuciach i emocjach, o tym, co nas cieszy, a czasem męczy czy denerwuje. Bo ostatecznie wszyscy żyjemy na tym samym świecie
– powiedział.

Na świętowaniu nie będzie jednak czasu. Zawierucha zdradził, że zaraz po opuszczeniu Międzyzdrojów rozpoczyna pracę na planie nowej produkcji. Szczegółów nie chce jeszcze ujawniać, ale zapewnia, że projekt wzbudza w nim ogromne emocje.
– To będzie ekscytująca produkcja. Już mam ciarki, kiedy o tym mówię, ale nic nie zdradzę
– przyznał.
Pobyt w Polsce potrwa jeszcze około dwóch tygodni. Później aktor wróci do Stanów Zjednoczonych, gdzie niemal od razu rozpocznie zdjęcia do nowego serialu. Wszystko wskazuje więc na to, że jego międzynarodowa kariera nabiera coraz większego rozpędu.


