Małgorzata Rozenek-Majdan i Radosław Majdan obchodzą właśnie wyjątkową rocznicę. Dokładnie 10 lat temu stanęli na ślubnym kobiercu, a ich uroczystość w Konstancinie była jednym z najgłośniejszych wydarzeń towarzyskich tamtego sezonu. Dekadę później postawili na świętowanie tylko we dwoje. Polecieli do Wenecji, skąd pokazali romantyczne kadry i wrócili wspomnieniami do dnia ślubu.
Od pierwszego spotkania do głośnego ślubu#
Kiedy Małgorzata Rozenek i Radosław Majdan spotkali się po raz pierwszy, raczej nie planowali wspólnego życia, rodzinnych wakacji i kolejnych rocznic ślubu. A jednak... Poznali się niemal 13 lat temu podczas premiery filmu „Mój biegun”. Pierwsza rozmowa najwyraźniej wystarczyła, by chcieli ją kontynuować — wymienili się numerami telefonów i zaczęli się spotykać.
Początki tej relacji przypominały jednak trochę zabawę w kotka i myszkę. Para długo próbowała chronić rodzące się uczucie przed zainteresowaniem fotoreporterów. Majdan wspominał później, że spotykali się między innymi w parku, a Rozenek potrafiła podróżować na tylnym siedzeniu samochodu przykryta kocem, żeby nie dać paparazzi upragnionego wspólnego zdjęcia.
Dyskrecja nie mogła trwać wiecznie. Związek szybko stał się jednym z najgłośniejszych romansów rodzimego show-biznesu, a 10 września 2016 r. para przypieczętowała go ślubem.
Ślub Rozenek i Majdana był wydarzeniem#
Ceremonia odbyła się w Konstancinie pod Warszawą i trudno było przejść obok niej obojętnie. Na uroczystości pojawiło się wiele znanych twarzy, a zdjęcia nowożeńców błyskawicznie obiegły media. Dla Rozenek i Majdana był to jednak dopiero początek wspólnego, już oficjalnie małżeńskiego rozdziału.
Przez kolejne lata budowali patchworkową rodzinę. W 2020 r. na świecie pojawił się ich wspólny syn Henryk. Sami małżonkowie niezmiennie chętnie pokazują w mediach społecznościowych fragmenty swojej codzienności — od rodzinnych wyjazdów po bardziej romantyczne chwile tylko we dwoje.
Na dziesiątą rocznicę ślubu zdecydowanie postawili na tę drugą opcję.
Na rocznicę uciekli do Wenecji#
Walizki spakowane, dzieci zostały w domu, a kierunek trudno byłoby uznać za przypadkowy. Małgorzata Rozenek i Radosław Majdan wybrali Wenecję. Na Instagramie szybko pojawiły się zdjęcia z włoskich uliczek i kanałów, a jubilaci nie szczędzili sobie czułości.
„O Wenecji mówi się »miasto zakochanych«, a więc wszystko się zgadza”
— podsumował Radosław Majdan.
Nie zabrakło również obowiązkowego punktu romantycznej wyprawy do Wenecji, czyli przejażdżki gondolą. Właśnie wtedy małżonkowie połączyli się ze swoimi obserwatorami i pozwolili sobie na odrobinę rocznicowej nostalgii.
„To już minęło 10 lat. Tempo po prostu niesamowite, nie wiem, kiedy to minęło”
— przyznała Małgorzata Rozenek.
Majdan szybko zadbał jednak o to, żeby rozmowa nie zrobiła się przesadnie sentymentalna. „Pysiuniu, ty coraz młodsza, kochanie” — zwrócił się do żony i pocałował ją w skroń.
Dziesięć lat po głośnym ślubie wygląda więc na to, że „Pysia” i „Pysiula” wciąż mają się całkiem dobrze. A historia, która zaczynała się od ukrywania przed paparazzi pod kocem, doczekała się jubileuszu w gondoli na weneckim kanale. Trudno o bardziej filmową klamrę.


