May 13, 2026 5:08 PM

Kinga Rusin od miesięcy udowadnia, że życie poza telewizyjnym studiem wcale nie musi być spokojniejsze. Jej japońska wyprawa coraz bardziej przypomina scenariusz filmu survivalowego. Trzęsienie ziemi, ostrzeżenia przed katastrofą, śmiertelny atak niedźwiedzia i wybuch wulkanu — nawet sama dziennikarka zaczęła się zastanawiać, czy to wszystko naprawdę dzieje się jednocześnie.

Jeszcze kilka lat temu trudno było wyobrazić sobie poranek w telewizji śniadaniowej bez Kingi Rusin. Dziś dawna gwiazda „Dzień Dobry TVN” zdecydowanie lepiej odnajduje się wśród egzotycznych krajobrazów niż w telewizyjnym studiu. Kamera zamieniła się na plecak, a codzienność na niekończącą się podróż przez najdalsze zakątki świata.

Tym razem Rusin od kilku tygodni przemierza Japonię i wygląda na to, że kraj ten postanowił zafundować jej wyjątkowo intensywne doświadczenia. Relacje publikowane przez dziennikarkę zaczynają przypominać nie tyle wakacyjny pamiętnik, co dziennik survivalowy.

Najpierw pojawiły się informacje o trzęsieniu ziemi i ostrzeżeniach przed kolejnymi wstrząsami. Potem zrobiło się jeszcze bardziej nerwowo. Kinga opowiedziała obserwatorom o tragedii, do której doszło w lesie na północy Honsiu.

„Nasze przygody w Japonii zaczynają być lekko irracjonalne. Najpierw trzęsienie ziemi, później ostrzeżenie przed mega trzęsieniem, następnie śmiertelny atak niedźwiedzia w lesie na północy Honsiu, do którego przyjechaliśmy kilka dni po, a teraz wybuch wulkanu na naszych oczach...”

— napisała na Instagramie.

Choć brzmi to jak gotowy scenariusz programu o przetrwaniu, Rusin najwyraźniej nie zamierza zwalniać tempa. Nawet seria niepokojących wydarzeń nie odebrała jej apetytu na odkrywanie Kraju Kwitnącej Wiśni. Jeszcze dzień wcześniej opowiadała fanom o znacznie bardziej przyziemnym problemie — pylących drzewach i alergii, która utrudniała zwiedzanie.

Dziś jednak jej podróż nabrała zdecydowanie bardziej dramatycznego klimatu. Internauci zaczęli żartować, że przygody Kingi Rusin mogłyby zawstydzić samego Beara Gryllsa. Co ciekawe, sama zainteresowana również zauważyła, że skala „atrakcji” zaczyna wymykać się logice.

Comments
anonymous profile image
Powered by RoundtableBuilt on infrastructure designed for real-time media. Learn more at RTB.io.© Roundtable 2026. By using this site you agree to the Terms of Use and Privacy Policy