W Liverpool Beatles Museum można oglądać rzadkie rysunki współtworzone przez Johna Lennona i amerykańskiego artystę Stephena Veronę. Prace powstały w połowie lat 60. jako część animacji promującej przebój „I Feel Fine”. Według części historyków właśnie ten projekt można uznać za jeden z pierwszych, a być może nawet pierwszy teledysk w historii muzyki popularnej. Część plansz została odnaleziona po latach przez kolekcjonera Josepha O'Donnella.
Wyjątkowa kolekcja rysunków związanych z historią zespołu The Beatles została udostępniona zwiedzającym w Liverpool Beatles Museum. Prace powstały przy współudziale Johna Lennona oraz artysty Stephena Verony i były elementem animacji promującej singiel „I Feel Fine”.
Projekt składał się z 240 plansz utrzymanych w stylistyce pop-artu. Każda zawierała ilustrację oraz pojedyncze słowo zaczerpnięte z tekstu utworu. Poszczególne wyrazy zostały przedstawione w formie graficznych skojarzeń i humorystycznych obrazków, które po połączeniu tworzyły animowaną opowieść inspirowaną piosenką.
Powstały film zyskał z czasem szczególne miejsce w historii muzyki. Według części badaczy można go uznać za jeden z pierwszych teledysków stworzonych na potrzeby promocji utworu. Animacja trafiła do nowojorskiego Museum of Modern Art, a sam film został włączony do zbiorów Biblioteki Kongresu Stanów Zjednoczonych.
Losy oryginalnych plansz przez lata były skomplikowane. Ponad ćwierć wieku temu cała kolekcja została sprzedana na aukcji domu Christie's za blisko 60 tys. dolarów. Następnie poszczególne elementy trafiły do różnych właścicieli na całym świecie.
Część prac odnalazł kolekcjoner Joseph O'Donnell, który natrafił na nie podczas aukcji w Londynie. Ostatecznie nabył dziesięć plansz i postanowił czasowo udostępnić je publiczności.
– Mam zamiar odsprzedać te prace, ale jako fan Beatlesów chciałem najpierw dać innym miłośnikom zespołu możliwość ich obejrzenia
– powiedział O'Donnell w rozmowie z BBC.
Eksponaty mają pozostać w Liverpool Beatles Museum przez około trzy miesiące.
Utwór „I Feel Fine”, napisany głównie przez Johna Lennona, ukazał się w listopadzie 1964 roku. Piosenka oparta była na charakterystycznym gitarowym riffie i zapowiadała bardziej rozbudowane kompozycje, które później znalazły się na albumach „Help!”, „Rubber Soul” i „Revolver”.
Jednym z najbardziej rozpoznawalnych elementów nagrania jest dźwięk sprzężenia zwrotnego słyszalny już na samym początku utworu. Powstał przypadkowo podczas sesji nagraniowej, gdy Lennon znalazł się z gitarą zbyt blisko wzmacniacza. Muzycy uznali jednak efekt za na tyle interesujący, że pozostawili go w finalnej wersji piosenki.
– Bardzo ważna rzecz związana z Beatlesami to fakt, że nigdy nie ignorowaliśmy przypadku
– wspominał po latach Paul McCartney.


