To miał być głośny dzień w sądzie. Media szykowały się na relację minuta po minucie, a fani zastanawiali się, czy Ryszard Rynkowski w ogóle pojawi się na rozprawie. Tymczasem wszystko rozstrzygnęło się… dzień wcześniej, bez kamer, bez publiczności, bez jednego flesza.
Sąd Rejonowy w Brodnicy ogłosił, że wyrok w sprawie kolizji po alkoholu zapadł już we wrześniu 2025 roku, a sprzeciw obrony został cofnięty dosłownie na dzień przed rozprawą. Wyrok stał się prawomocny.

Sprawa dotyczy incydentu z czerwca 2025 roku w miejscowości Zbiczno, w woj. kujawsko-pomorskim.
Według ustaleń śledczych Rynkowski doprowadził do kolizji i oddalił się z miejsca zdarzenia. Policja jednak odnalazła go w domu, a badanie wykazało 1,6 promila alkoholu w wydychanym powietrzu.
To właśnie za ten czyn, jako wykroczenie, zapadł wyrok nakazowy.
Wyrok: grzywna i koszty postępowania#
Sędzia Małgorzata Redmerska‑Górna poinformowała, że Rynkowski został uznany za winnego i musi zapłacić 3000 zł grzywny. Został również obciążony kosztami postępowania.
Co ważne, obrona nie kwestionowała faktu, że artysta był po użyciu alkoholu.

Dlaczego rozprawa została odwołana?#
Choć media szykowały się na proces 9 kwietnia 2026 roku, sędzia ogłosiła, że wyrok nakazowy zapadł już 24 września 2025, a obrońca Rynkowskiego cofnął sprzeciw dzień przed rozprawą. Sprawa więc została zamknięta, a rozprawa odwołana. To oznacza, że artysta nie musiał pojawiać się w sądzie, a cała sprawa zakończyła się bez jego udziału.
Jak podkreślają media, przed wokalistą stoi kolejna, znacznie poważniejsza sprawa — dotycząca prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości, co jest już przestępstwem, za które grozi nawet 3 lata więzienia. Rozprawa ma odbyć się w kolejnym tygodniu.


