Radosław Sikorski zabrał żonę, Anne Applebaum, na oficjalną wizytę do Indii. W rozmowie z BlaskOnline były rzecznik MSZ Łukasz Jasina ocenia to jako działanie bez precedensu w polskiej dyplomacji i podkreśla, że „żadna inna żona ministra spraw zagranicznych nigdy nie latała w delegacjach”. Redakcja wysłała do Ministerstwa Spraw Zagranicznych pytania o podstawę udziału Applebaum w spotkaniach oraz o koszty jej obecności — do godziny 15:00 resort nie udzielił odpowiedzi.
Wizyta Radosława Sikorskiego w Indiach odbyła się w dniach 17–20 stycznia 2026 r., ale dopiero teraz w sieci pojawiły się zdjęcia, na których widać, że towarzyszyła mu żona, Anne Applebaum. Internauci pytają o koszty, zasady i podstawę udziału osoby prywatnej w oficjalnych spotkaniach ministra spraw zagranicznych.
Na zdjęciach z Dżajpuru widać ministra Sikorskiego oraz jego żonę podczas spotkania z Diyą Kumari, wicepremier stanu Radżastan i minister finansów tego regionu.

Diya Kumari to jedna z najbardziej rozpoznawalnych polityków w Indiach, wywodząca się z rodziny dawnych maharadżów Dżajpuru. Obecnie pełni funkcję zastępcy szefa rządu stanowego i odpowiada za kluczowe obszary finansowe Radżastanu.
To spotkanie zostało oficjalnie udokumentowane przez MSZ — jednak nie w pełni.
Na oficjalnym filmie MSZ miejsce obok Sikorskiego jest… puste#
Na nagraniu opublikowanym na profilu MSZ widać, że kamera została ustawiona tak, aby miejsce obok ministra pozostawało poza kadrem.
W rzeczywistości, co pokazują zdjęcia z tej samej sali, siedziała tam Anne Applebaum.
X.COMOznacza to, że oficjalny materiał MSZ został sfilmowany tak, by żona ministra nie znalazła się w ujęciu, mimo że brała udział w spotkaniu z wicepremier Radżastanu. To rodzi pytania o transparentność i zasady dokumentowania wizyt.
Były rzecznik MSZ: „Nie ma w Polsce takiego zwyczaju”#
Łukasz Jasina, były rzecznik MSZ, w rozmowie z BlaskOnline mówi:
„Nie ma w Polsce takiego zwyczaju”.
„Jedyną żoną ministra spraw zagranicznych, jaka kiedykolwiek latała ze swoim mężem, a latała kilka razy w obecnej kadencji, jest Anne Applebaum-Sikorska. Żadna inna żona ministra spraw zagranicznych nie latała”
— podkreśla Jasina. Dodaje, że nawet w przypadku innych członków rządu takie sytuacje były rzadkie:
„Bardzo sporadycznie latały żony premierów i innych ministrów. Nie ma w polskiej dyplomacji, na tym szczeblu, że lata żona. To było zawsze zastrzeżone dla pierwszej damy”.
„Pani Applebaum-Sikorska jest pod tym względem gigantycznym wyjątkiem”
— kwituje.
„Widocznie minister uznał, że tradycję trzeba zmienić”#
Jasina zwraca uwagę, że w tak dalekie podróże minister spraw zagranicznych lata samolotem rządowym, nie rejsowym.
„Widocznie minister Sikorski doszedł do wniosku, że tę tradycję trzeba zmienić?”
„Jest to nowość, nieuzasadniona merytorycznie, ale pan minister tak zdecydował i kto mu zabroni?”
— podsumowuje były rzecznik MSZ.

Najważniejsze pytanie: w jakiej roli leciała żona ministra?#
Były rzecznik podkreśla:
„Pojawia się pytanie, w jakiej roli leciała żona ministra? W jakiej roli polski minister zabiera w służbową podróż amerykańską dziennikarkę?”
To właśnie o to zapytaliśmy MSZ.
Pytania wysłane do MSZ#
Redakcja BlaskOnline poprosiła resort o wyjaśnienia:
• Czy Anne Applebaum uczestniczyła w delegacji oficjalnie, a jeśli tak — w jakim charakterze?
• Czy koszty jej podróży, zakwaterowania i pobytu zostały pokryte ze środków publicznych?
• Czy MSZ posiada procedury regulujące udział osób prywatnych w wizytach ministra?
• Czy zostanie opublikowany raport kosztowy tej wizyty?
Do godziny 15:00 MSZ nie udzieliło odpowiedzi.


