Sep 6, 2026 9:30 AM

Robert Stockinger uwielbia dzielić się z fanami emocjami, a ostatnio ma ich sporo. Aktor i prezenter w obszernym nagraniu na Instagramie znów biadolił, tym razem na temat castingu, w którym brała udział jego córka Oliwia.

Casting się nie udał, więc trzeba narzekać

Stockinger od razu przechodzi do żalów. Jak opowiada, jego córka miała podobno rewelacyjnie zaprezentować się na drugich zdjęciach próbnych, a ekipa produkcji miała być zachwycona. Problem w tym, że ja,k twierdzi aktor, mimo zapewnień dziewczynka ostatecznie nie dostała roli. Zamiast niej na ekranie ma pojawić się, jego zdaniem, dziecko „kogoś z produkcji”.

Zamiast spokojnie przyjąć decyzję castingową, Stockinger woli nagrać kilkuminutowe wyznanie do kamery, w którym roztacza przed obserwatorami całą sagę: telefony od koleżanek, „nerwowe pytania”, odwołane plany wakacyjne i czekanie na umowę, która, jak sam przyznaje, „będzie teraz procedowana”.

O jaki film chodzi? Sam nie powiedział, ale nietrudno się domyślić

Stockinger nigdy wprost nie zdradził, do jakiej produkcji odnosiła się cała historia i ograniczył się do wymownego

„zgadnijcie, do jakiej produkcji to był casting”.

Zbieg okoliczności jest jednak trudny do przeoczenia: nagranie pojawiło się dokładnie w momencie, gdy w mediach trwała głośna afera wokół obsady kontynuacji kultowego „Nigdy w życiu!”, w tym samym czasie z rolami pożegnały się m.in. Joanna Jabłczyńska i Joanna Brodzik. Nic dziwnego, że internauci i portale plotkarskie od razu połączyły fakty, chociaż sam Stockinger nazwy filmu nigdy oficjalnie nie potwierdził.

Co ciekawe, całe nagranie, równie szybko, jak się pojawiło, zniknęło z jego Instagrama.

Umowa, wakacje i cała ta dramaturgia

Z relacji Stockingera wynika, że cała rodzina żyła tematem castingu tygodniami. Musieli odwołać wakacje, bo czekali na formalności. Kiedy w końcu okazało się, że rola jednak nie dla Oliwii, aktor nie omieszkał podzielić się rozczarowaniem z całym internetem.

Na szczęście, jak sam przyznaje między wierszami żalu, wszystko i tak skończyło się dobrze, bo Oliwia dostała angaż do innej produkcji. Ale to nie przeszkodziło mu w wylaniu żalów na szerokie grono followersów.

Jabłczyńska nie odpuszcza

Do sprawy odniosła się także Joanna Jabłczyńska, znana z „Na Wspólnej” i „Nigdy w życiu!”, która, nawiązując do własnych doświadczeń z castingami, przyznała, że chodzi nie o samą porażkę, ale o sposób, w jaki produkcje traktują ludzi. Nagranie Stockingera zdążyło już zniknąć z jego profilu, ale internet, jak to internet, zdążył je zapamiętać i skomentować.

Czy to koniec tej sagi, czy Stockinger jeszcze nie raz podzieli się z fanami swoimi rozterkami castingowymi? Czas pokaże.  

Comments
anonymous profile image
Powered by RoundtableBuilt on infrastructure designed for real-time media. Learn more at RTB.io.© Roundtable 2026. By using this site you agree to the Terms of Use and Privacy Policy