Michał Koterski pokazał, że jego największą rolą nie jest ta filmowa, lecz ojcowska. Podczas zimowego wypadu w polskie góry aktor dzieli się z fanami chwilami pełnymi miłości i wzruszeń. Na Instagramie pojawiły się relacje z rodzinnego wyjazdu w góry, gdzie aktor spędza czas z ukochanym synkiem Fryderykiem.
Michał Koterski, znany z charakterystycznego stylu i filmowych kreacji, tym razem odsłania zupełnie inną twarz. I choć śnieg, narty i bajkowe dekoracje robią wrażenie, to właśnie emocje między ojcem a synem kradną całą uwagę.

W jednej z relacji Misiek z dumą pokazuje, jak Fryderyk samodzielnie zjeżdża na nartach.
„Już nie potrzebuje instruktora”
— mówi nie kryjąc wzruszenia.
Wieczorem aktor zabrał synka na spacer po ogrodzie świateł w Zakopanem. Śnieg prószył, dekoracje mieniły się kolorami, a Michał, mimo zmęczenia, zdecydował się wyjść.
„Nie chciało mi się wychodzić, ale dla mojego Frysia zrobię wszystko, bo go tak kocham”
— powiedział, prowadząc chłopca przez świetlne tunele i bajkowe figury.

„Jesteśmy z Frysiem w magicznym miejscu”
— dodał.
Michał Koterski przypomina, że w świecie fleszy, premier i ekranowych emocji, największe światło bije z prostych gestów, jak spacer z synkiem po zimowym ogrodzie, jak duma z pierwszego samodzielnego zjazdu, jak słowa: „Zrobię wszystko, bo go tak kocham.”
Marcela Leszczak i Michał Koterski
Koniec miłości czy tylko kolejny zakręt?


