Teledysk do piosenki Kasi Lins – „Sexy doll”, to kolejny wideoklip w dorobku Magdaleny Cieleckiej. Tym razem aktorka wciela się w postać nawiązującą do tytułowej seksownej lalki. Reżyserem klipu jest sama piosenkarka. Utwór pochodzi z wydanego w listopadzie ubiegłego roku albumu Kasi Lins pt. „Obywatelka K.L.”, na którym artystka reinterpretuje utwory Grzegorza Ciechowskiego i zespołu Republika.
Cielecka wciela się w postać kobiety-manekina, porusza się w sposób nieco mechaniczny i przemyka w uwodzicielskim tańcu przed widzem. Występuje w odważnej stylizacji - ma na sobie body ze stożkowym biustonoszem, rajstopy i skórzane kozaki.
Obraz, jak tłumaczy Kasia Lins, która jest reżyserem klipu, nie daje żadnych odpowiedzi, a stawia pytania i skłania do refleksji na temat bliskości, cielesności i atrakcyjności.
„Historia w teledysku wymyka się jednej interpretacji. Może być zapisem procesu, cichego zbliżania się do siebie, oswajania ciała i stopniowego przejmowania kontroli nad tym, co mimo spojrzeń i ocen, zostaje ujawnione, a co zachowane dla siebie. Ale równie dobrze można zobaczyć w nim opowieść o samotności i silnej potrzebie bliskości”
– wyjaśnia artystka w komunikacie.
Nowemu teledyskowi towarzyszy akcja digitalowa. Dzięki specjalnej stronie internetowej sexydoll.pl, stylizowanej na konfigurator produktu, użytkownik może wybrać własny model atrakcyjności. Całe przedsięwzięcie ma na celu skonfrontowanie odbiorców z pytaniem: „czy atrakcyjność jest świadomym wyborem, wewnętrzną potrzebą, czy może powielanym przez kulturę schematem?”.
"Uwielbiam tę artystkę, uwielbiam takie wyzwania! Było wspaniale zrobić to z tą ekipą"
- Cielecka chwali na Instagramie współpracę z Lins.


