Mar 26, 2026 6:01 PM
Updated May 9, 2026 4:32 AM

– Kastracja i sterylizacja to jedyna możliwa opcja przeciwdziałania bezdomności – mówiła Dorota Rabczewska po proteście „Stop cierpieniu zwierząt” przed Sejmem. Uczestnicy manifestacji apelowali o pilne prace nad projektem ustawy dotyczącym zapobiegania bezdomności psów i kotów. Wskazywali m.in. na konieczność czipowania zwierząt, dofinansowania zabiegów oraz zmian systemowych w funkcjonowaniu schronisk.

Czwartkowy protest przed Sejmem Rzeczypospolitej Polskiej miał jeden wspólny mianownik: frustrację i poczucie, że problem bezdomności zwierząt w Polsce od lat krąży w miejscu. Hasło „Stop cierpieniu zwierząt” nie było jedynie symbolicznym gestem — za nim stały konkretne postulaty i liczby, które trudno zignorować.

Organizatorzy z Koalicji na Rzecz Walki z Bezdomnością Zwierząt alarmują, że skala zjawiska jest ogromna — mówi się nawet o milionie bezdomnych psów i kotów. Co roku gminy wydają setki milionów złotych, ale duża część tych środków trafia do systemu, który — zdaniem aktywistów — nie rozwiązuje problemu, a jedynie go konserwuje.

W centrum dyskusji znalazło się jedno rozwiązanie: powszechna kastracja i sterylizacja, wsparta obowiązkowym czipowaniem oraz edukacją. To właśnie te elementy mają „zakręcić kurek” z bezdomnością, zanim kolejne zwierzęta trafią do przepełnionych schronisk.

Wśród protestujących pojawiła się także Doda, która od początku roku aktywnie angażuje się w nagłaśnianie problemu. Gwiazda jasno wskazała, co jej zdaniem powinno wydarzyć się jak najszybciej.

— Walczymy tu o kastrację i sterylizację, aby w jak największym stopniu ograniczyć rozmnażanie się psów i kotów. Kastracja i sterylizacja to jedyna możliwa opcja przeciwdziałania bezdomności

— podkreśliła w rozmowie z dziennikarzami.

Artystka zwróciła też uwagę na odpowiedzialność, która — jak zaznaczyła — powinna spoczywać nie tylko na organizacjach, ale i na państwie oraz samorządach. W jej opinii bez realnych środków i edukacji trudno mówić o trwałej zmianie.

— Musimy uczyć ludzi odpowiedzialności za to, co oswoiliśmy. Jeżeli jesteśmy w stanie kontrolować własne decyzje, tym bardziej możemy zrobić to w przypadku zwierząt, które same nie zapanują nad instynktami

— dodała.

W tle protestu pojawia się również legislacja. Trwają prace nad projektem dotyczącym rejestru oznakowanych zwierząt, a organizatorzy apelują o powrót do procedowania ustawy, która kompleksowo miałaby przeciwdziałać bezdomności psów i kotów.

Na razie jednak to ulica krzyczy najgłośniej. I — jak pokazał czwartkowy protest — coraz więcej osób chce, by za tym głosem poszły konkretne decyzje.

Doda chętnie eksponuje wysportowaną sylwetkę

Comments
anonymous profile image
Powered by RoundtableBuilt on infrastructure designed for real-time media. Learn more at RTB.io.© Roundtable 2026. By using this site you agree to the Terms of Use and Privacy Policy