Minęły lata, a skutki odczuwa do dziś. Weronika Rosati w dniu swoich 42. urodzin wróciła do wypadku z 2013 roku, który – jak podkreśla – odebrał jej zdrowie i zahamował karierę. W emocjonalnym wpisie opublikowała zdjęcie rozbitego samochodu i po raz pierwszy tak otwarcie zwróciła się do byłego partnera, Piotra Adamczyka. Jej słowa są mocne i nie pozostawiają wątpliwości, jak bardzo tamto zdarzenie wciąż ją boli.
„Straszono mnie amputacją”#
Weronika Rosati ma za sobą kilka głośnych związków, ale to relacja z Piotrem Adamczykiem sprzed lat do dziś wywołuje największe emocje. Para długo trzymała swój romans w tajemnicy, aż do feralnego dnia w 2013 roku. Podczas wspólnej podróży samochodem aktora doszło do wypadku. Adamczyk wyszedł z niego bez poważniejszych obrażeń, Rosati została ciężko poturbowana. Niedługo później ich związek się zakończył.
Dokładnie dziesięć lat po wypadku aktorka opublikowała w mediach społecznościowych obszerny wpis, w którym bez upiększeń opisała, co przeszła po zdarzeniu.
„Dzień mojej wielkiej osobistej tragedii zamieniony wbrew mojej woli w medialną mydlaną operę. Tego dnia miał miejsce wypadek samochodowy, w którym byłam pasażerką i doznałam drastycznego urazu nogi. Spędziłam miesiące unieruchomiona w szpitalu, straszono mnie amputacją, kolejne miesiące na wózku inwalidzkim i w sumie prawie dwa lata o kulach. Przeszłam kilka bolesnych operacji”.
Rosati podkreśliła, że konsekwencje zdrowotne ciągną się za nią do dziś. Mimo aktywnego trybu życia wciąż musi regularnie się rehabilitować i – jak przyznaje – nigdy nie odzyskała pełnej sprawności sprzed wypadku.
Utracony moment kariery#
W dalszej części wpisu aktorka wróciła do zawodowych konsekwencji tragedii. Zaznaczyła, że wypadek przypadł na moment, gdy jej kariera dynamicznie się rozwijała – po roli w nagradzanej „Obławie” i udziale w serialu „Luck” Michaela Manna.
„W tym czasie straciłam złoty moment w mojej karierze (…) Ominęło mnie wiele konkretnych ról i ról, o które nie mogłam nawet się starać ze względu na stan zdrowia. Ale co najgorsze przeżyłam w tym czasie niewyobrażalny ból, lęk, bezsilność i smutek. To całkowicie nie minęło”.
Aktorka nie ukrywa żalu, że dla opinii publicznej była to jedynie „chaotyczna medialna historia sprzed lat”, podczas gdy dla niej pozostaje życiową tragedią.
Ostre słowa pod adresem Adamczyka#
Największe poruszenie wywołał fragment wpisu, w którym Rosati bezpośrednio odniosła się do roli byłego partnera w wypadku.
„Sprawa jest jasna: kierowca jechał za szybko, był pod wpływem negatywnych emocji (pozostanie to pomiędzy mną a nim) i spowodował wypadek, który okaleczył mnie na całe życie. Wszelkie medyczne opłaty związane z moim urazem nogi od lat płacę z własnej kieszeni”.
Na koniec zwróciła się do aktora wprost:
„Otwarta notka do Piotra Adamczyka. Piotrze, będzie krótko. 10 lat temu, my wiemy jaka była i jest prawda. Proszę Cię o niewykonywanie zawodowych lub innych szkodliwych działań przeciwko mnie. (…) Chcę żyć bez przeszkód i fałszywych mitów na mój temat”.
Dwie wersje wydarzeń#
Warto zaznaczyć, że stanowisko Piotra Adamczyka jest odmienne. Jego prawnik przekazał mediom, że aktor miał opłacić leczenie Weroniki Rosati, wydając na nie około 300 tysięcy złotych, a przez dłuższy czas przekazywać także 5 tysięcy złotych miesięcznie na rehabilitację.
Sprawa sprzed lat ponownie rozgrzała opinię publiczną i pokazała, że dla aktorki tamten wypadek wciąż nie jest zamkniętym rozdziałem.
Aktorka Weronika Rosati i jej córka
Aktorka Weronika Rosati i jej córka


