W „Hotelu Paradise” wydawali się nierozłączni, a po programie chcieli sprawdzić, czy ich uczucie przetrwa także poza rajską willą. Weronika Dżugan i Tobiasz Bęben próbowali stworzyć związek, jednak cieniem na ich relacji wciąż kładły się wydarzenia z programu. Tobiasz w rozmowie z BlaskOnline opowiedział, dlaczego ich historia nie zakończyła się happy endem.
Weronika Dżugan i Tobiasz Bęben początkowo wyglądali na najbardziej zgraną parę w 12. edycji programu "Hotel Paradise". Weronika mocno zaangażowała się w relację i z czasem jej uczucia wobec Tobiasza wyraźnie się pogłębiły. W pewnym momencie przyznała nawet, że zaczyna podejrzewać u siebie coś więcej niż zwykłe zauroczenie.
Problem pojawił się, gdy Weronika odpadła z programu. Podczas jej nieobecności Tobiasz zbliżył się do Marty Szczygieł. Po powrocie Weronika dowiedziała się o jego relacji z Martą, co mocno zachwiało jej zaufaniem do partnera.
Po zakończeniu nagrań Weronika i Tobiasz próbowali spotykać się poza kamerami i budować związek. Ostatecznie jednak im się nie udało. Weronika mówiła, że po wydarzeniach z programu nie potrafiła ponownie zaufać Tobiaszowi. Z czasem doszła również do wniosku, że bardzo różnią się charakterami.
W rozmowie z BlaskOnline Tobiasz opowiedział o kulisach rozstania z Weroniką.
Próbowaliśmy, na początku było bardzo fajnie. Jak wróciliśmy z hotelu to poczułem, że dopiero teraz mogę się otworzyć na tą relację, bo jestem w normalnym środowisku, nie jestem w programie i mogę poznać ją taką, jaka jest naprawdę, a nie przytłoczoną kamerami. To był taki najlepszy moment, nasz powrót, codziennie rozmawialiśmy przez telefon, wspominam to bardzo dobrze
- mówił Tobiasz w "Blaski i cienie".
Trwało to do czasu, bo przez te wydarzenia z "Hotelu Paradise" zaczęło się to psuć. Przez te wydarzenia Weronika była bardzo przytłoczona, to wpływało na mnie, ona się źle czuła i ja też się przez to źle czułem i po jakimś czasie po prostu powiedziała, że nie da rady, jest to dla niej za dużo
- dodał.


