Smutne informacje doszły wczoraj wieczorem z rodziny Łukasza Krasonia, pełnomocnika rządu d/s osób niepełnosprawnych. Zmarła Danuta Krasoń, żona polityka. Kobieta osierociła 7-letniego synka pary, Adasia.
ODEJŚCIE DANUTY KRASOŃ
O śmierci żony poinformował sam Łukasz Krasoń.
Odeszła Danusia. Ciałem nie ma jej już z nami, ale duchem będzie już na zawsze. Msza pogrzebowa odbędzie się w piątek 9.01 w Milejowie (woj. lubelskie) o godz. 12
– napisał zrozpaczony polityk na swoim profilu w Internecie.
Łukasz Krasoń (37), który od 7 roku życia jeździ na wózku inwalidzkim z powodu dystrofii mięśniowej, choroby genetycznej powodującej zanik mięśni. Mężczyzna zawsze podkreślał, jakim szczęściem było dla niego spotkanie Danuty, ślub z nią i narodziny syna.
UCZYNIŁA GO WOJOWNIKIEM
Bardzo wiele jej zawdzięczam. Zrobiła ze mnie wojownika. Ale przede wszystkim pomogła mi zrealizować marzenie, o którym nawet nie wiedziałem, że jest możliwe. Dała mi syna Adasia. Kocham ją za to, że jest
– wyznał kilka lat temu Łukasz Krasoń w jednym z wywiadów.
Od początku rozumieliśmy się bez słów. I mieliśmy o czym rozmawiać. Ale Łukasz najbardziej zaimponował mi zaradnością życiową, tą ekonomiczną oraz swoim zawodem
– opowiadała Danuta Krasoń.
Mężczyzna aktywnie działał na rzecz niepełnosprawnych, w ostatnich latach zapisał się też do Polski 2050. To z jej ramienia dwa lata temu został pełnomocnikiem rządu d/s niepełnosprawnych.
Wiadomość o śmierci jego żony poruszyła wiele osób.
Panie Łukaszu, życzę z całego serca siły. Ma pan cudownego synka, ma pan dla kogo żyć – piszą internauci.
Danuta Krasoń z zwodu była opiekunka medyczną. Interesowała się też rozwojem duchowym i medycyną niekonwencjonalną. Kochała dobre seriale i audiobooki. Nie wiadomo, co było przyczyną jej nagłej śmierci.


