Roksana Węgiel wraca z projektem, który, jak sama podkreśla, dojrzewał w niej bardzo długo. Po trzech latach pracy, poszukiwań i muzycznych eksperymentów artystka zaprezentowała swój najnowszy album „Błękit”. To dla niej wyjątkowy moment, bo, jak mówi, po raz pierwszy tworzyła bez presji, w pełnej zgodzie ze sobą.
Albumowi towarzyszy konsekwentna, dopracowana oprawa wizualna. Roxie pojawiła się na premierze cała w odcieniach błękitu, a scenografia, stylizacje i detale wydarzenia tworzyły spójną historię o przemianie i dojrzewaniu.

Powrót do siebie#
W długim wpisie Roxie wyjaśniła, że „Błękit” to jej najbardziej osobisty projekt.
„Po latach eksperymentów i poszukiwania wracam do siebie, wracam do swoich muzycznych korzeni, do swojego głosu — dosłownie i w przenośni”
— podkreśliła.
Motyw motyla, który przewija się w całej oprawie albumu, symbolizuje jej własną drogę: naturalny proces przemiany, dojrzewania i odnajdywania spokoju.
Wszystko w błękicie#
Premiera albumu była utrzymana w jednej, bardzo charakterystycznej estetyce.
Roxie postawiła na błękitne suknie o teatralnych, warstwowych formach, scenę tonącą w niebieskim świetle oraz detale stylizacji i dekoracji nawiązujące do skrzydeł motyla.
To nie tylko zabieg wizualny, ale część opowieści, którą artystka buduje wokół nowego etapu w swojej karierze. W swoim wpisie Roxie podziękowała mężowi, Kevinowi Mglejowi, za wsparcie i współtworzenie tekstów.

Podkreśliła też rolę całego zespołu producentów i muzyków, którzy pomogli jej stworzyć album dokładnie taki, jak sobie wymarzyła.
„Ten album opiera się na moich najważniejszych wartościach”
— napisała.
To projekt, w którym pojawia się wiele odniesień do duchowości, wdzięczności i wewnętrznej siły.
Roxie Węgiel
Artystka, cała na niebiesko, promuje nowy album


