Donald Tusk zapowiada powołanie specjalnego zespołu śledczego, który zbada polskie wątki w aktach Epsteina. Premier chce sprawdzić, czy jakiekolwiek polskie dziecko mogło zostać skrzywdzone przez siatkę amerykańskiego finansisty. W dokumentach przewijają się nazwiska modelek, celebrytów, ludzi kultury, od Fibaka po Sandrę Kubicką. To może być najgłośniejsze śledztwo dekady.
Jeffrey Epstein, skazany przestępca seksualny i milioner, przez lata utrzymywał kontakty z elitami z całego świata. Po jego śmierci w 2019 roku amerykańskie służby zabezpieczyły: ponad 3 miliony plików, listy kontaktów, korespondencję, zapisy lotów oraz kalendarze i notatki.
W styczniu 2026 roku Departament Sprawiedliwości USA ujawnił kolejną partię dokumentów i właśnie tam zaczęły pojawiać się polskie nazwiska.

Tusk: „Sprawdzimy wszystko. Jeśli trzeba — poprosimy USA o więcej dokumentów”#
Premier Donald Tusk zapowiedział, że powołany zostanie specjalny zespół analityczny, który sprawdzi, czy jakiekolwiek polskie dziecko zostało skrzywdzone przez siatkę Epsteina.
„Prokuratorzy i służby specjalne mają szczegółowo zbadać wszystkie ujawnione dokumenty, a jeśli pojawi się taka potrzeba, Polska zwróci się do USA o ujawnienie dokumentów, których jeszcze nie opublikowano publicznie.”
To pierwsza tak zdecydowana reakcja polskich władz na międzynarodowy skandal.
Jakie polskie nazwiska przewijają się w aktach?#
Według medialnych doniesień i analiz:
• Wojciech Fibak — pojawia się w kontekście kontaktów towarzyskich i networkingowych,
• Roman Polański — jako osoba z międzynarodowego środowiska artystycznego,
• Sandra Kubicka — polska modelka,
• polskie modelki — nazwiska pojawiają się w kontekście agencji współpracujących z Epsteinem.
Żadne z tych osób nie zostały oskarżone o przestępstwa w związku z Epsteinem.
W wielu przypadkach chodzi o obecność w kontaktach, korespondencji lub listach gości.
Zespół powołany przez Tuska ma zbadać:
• kontekst pojawienia się polskich nazwisk,
• ewentualne powiązania z siatką Epsteina,
• możliwe przypadki wykorzystania,
• kontakty z agencjami i osobami z otoczenia finansisty.
Jeśli pojawią się nowe tropy, Polska ma zwrócić się do USA o dostęp do nieujawnionych jeszcze dokumentów.


