Edyta Górniak miała być jedną z gwiazd finałowego koncertu „Lata z Radiem i Telewizją Polską” w Białych Błotach. Zamiast spokojnego zakończenia muzycznej trasy pojawił się jednak poważny zgrzyt. Wokalistka po zejściu ze sceny nie kryła rozczarowania realizacją swojego występu. Później ogłosiła, że rezygnuje ze współpracy z TVP. Stacja nerwowo zaczęła usuwać nagrania z piosenkarką, ale w internecie nic nie ginie.
Problem z mikrofonem podczas występu#
Koncert odbył się 5 września. Górniak wykonała między innymi „Teraz tu”, a także własną wersję światowego przeboju „I Will Survive”. W trakcie występu pojawiły się jednak problemy techniczne. Według relacji artystki jej mikrofon nie został prawidłowo uruchomiony na antenie.
Piosenkarka po koncercie zamieściła w mediach społecznościowych emocjonalny komunikat. Podkreśliła, że od 36 lat współpracuje z Telewizją Polską i że tym razem skala zaniedbań była dla niej nie do zaakceptowania. Zaznaczyła również, że do występu przygotowywała się mimo przeziębienia.
Górniak zapowiedziała jednocześnie, że nie będzie przyjmowała najbliższych zaproszeń od TVP.
"Po 36 latach współpracy z Telewizją Polską doczekałam się, że produkcja zamykającego trasę letnią koncertu w Białych Błotach - zapomniała włączyć na antenę mój mikrofon. O innych zaniedbaniach nawet nie wspomnę. (...) Jest mi tak przykro, że nie potrafię nawet tego wyrazić. Jestem w szoku po tym, co działo się za kulisami, a także na scenie i na antenie. Oficjalnie rezygnuję z najbliższych zaproszeń od Telewizji Polskiej"
- ogłosiła Górniak.
Górniak ostro komentuje nagranie TVP#
Na tym konflikt się nie zakończył. W mediach społecznościowych TVP pojawił się fragment występu artystki, na którym śpiewała „I Will Survive”. Górniak szybko zareagowała pod publikacją. Jej zdaniem pokazano nie ten fragment występu, który powinien trafić do widzów.
Artystka skomentowała nagranie krótko i bardzo dosadnie: "Beznadzieja". Zwróciła także uwagę, że utwór z jej repertuaru, który wykonała tego wieczoru, został pominięty.
Wkrótce sytuacja zrobiła się jeszcze bardziej interesująca. Materiały z występu zaczęły znikać z oficjalnych profili TVP. Obecnie na oficjalnych kanałach stacji nie można znaleźć wcześniej dostępnych nagrań z tego występu. Fragmenty koncertu przetrwały jednak w internecie, między innymi dzięki nagraniom publikowanym przez użytkowników TikToka.
TVP zabiera głos i przeprasza#
Początkowo Telewizja Polska w likwidacji nie odniosła się do zarzutów wokalistki. Sytuacja zmieniła się jednak 7 września. Stacja przekazała mediom oficjalne stanowisko.
TVP przyznała, że podczas występu doszło do błędu technicznego związanego ze sprzętem i przeprosiła Górniak. Jednocześnie poinformowała, że okoliczności incydentu są szczegółowo wyjaśniane z zespołem odpowiedzialnym za realizację koncertu.


