Ata Postek w rozmowie specjalnie dla BLASK Online zdobyła się na wyjątkowo osobiste wyznanie. Opowiedziała o chorobie, z którą zmagała się od pierwszych chwil życia, częstych pobytach w szpitalu i tym, jak te doświadczenia wpłynęły na jej codzienne nawyki. Przy okazji zdradziła także, dlaczego do dziś wybiera najprostsze potrawy.
Ata Postek wróciła do trudnych wspomnień#
W rozmowie specjalnie dla BLASK Online Ata Postek rzadko poruszany temat swojego dzieciństwa przedstawiła z dużą szczerością. Jak wyznała, problemy zdrowotne pojawiły się już po narodzinach i przez długi czas zdominowały życie całej rodziny.
– „Od małego, właśnie jak się urodziłam, to ja byłam chora na wątrobę. Wszyscy nade mną jak nad jajkiem, że mała Atka chora, potrzeba się opiekować, niech ona nic nie robi. No i tak dość długo chorowałam. Co tydzień z powrotem byłam w szpitalu”
– powiedziała specjalnie dla BLASK Online.
To właśnie te doświadczenia sprawiły, że przez długi czas najbliżsi otaczali ją szczególną troską. Częste wizyty w szpitalu stały się częścią jej codzienności, a wspomnienia z tamtego okresu zostały z nią na lata.
Szpitalne jedzenie zostało z nią na długo#
W tej samej rozmowie z BLASK Online Postek przyznała, że dziecięce doświadczenia wpłynęły nawet na jej kulinarne upodobania. Jak sama mówi, nie ma wygórowanych oczekiwań wobec jedzenia i często słyszy z tego powodu żarty.
– „Nie chwalę się o tym, bo to tak ogólnie się śmieją ze mnie, że lubię takie zwykłe jedzenie. Ja mówię: no, szpitalne jedzenie. Więc jak jakiś chłopak mnie zaprasza do restauracji, to wystarczy mi chleb z masłem albo jakiś rosołek. Śmieją, że właśnie nie wydatkują dużo pieniędzy i tak mi to smakuje”
– zdradziła.
Jej wyznanie pokazuje, że nawet pozornie zwyczajne przyzwyczajenia mogą mieć swoje źródło w wydarzeniach sprzed wielu lat.
Miłość do zwierząt została z nią do dziś#
Choć dzieciństwo było naznaczone chorobą i częstymi pobytami w szpitalu, Ata Postek podkreśla, że od najmłodszych lat towarzyszyło jej także coś, co dawało jej wiele radości.
– „Chorowałam i tak dalej. No i później jak zwykle ja miałam miłość do zwierząt”
– dodała w rozmowie z BLASK Online.
To krótkie wyznanie pokazuje, że mimo trudnych doświadczeń już jako dziecko znajdowała przestrzeń na pasję i wrażliwość, które – jak wynika z jej słów – pozostały ważną częścią jej życia.


