Monika Wielichowska, dziś wicemarszałek Sejmu, a dawniej menedżerka Big Cyca, za sprawą jednego z portali, znalazła się w centrum kontrowersji. Najpierw krytykowano ją za publiczne wsparcie dla Kamili L., skazanej za przestępstwa wobec nieletnich. Teraz Portal Warszawski publikuje materiały, które, zdaniem autorów, pokazują „siatkę powiązań” między polityką, muzyką i środowiskami artystycznymi lat 80. i 90. Tropy prowadzą nawet do makabrycznego morderstwa dokonanego na UW.
Portal Warszawski: „To środowisko żyje w przekonaniu, że jest bezkarne elitą”#
Portal przypomina, że Wielichowska prowadziła firmę Rebel Music i współpracowała z Big Cycem. Autorzy zestawiają to z historią Tranzystoryjnej Formacji Totart, grupy performerów znanej z ekstremalnych, często szokujących akcji.
Portal pisze:
„Była to grupa artystów-performerów, poetów i anarchistów, która słynęła z ekstremalnych happeningów, performance z użyciem płynów ustrojowych, prowokacji seksualnych, antykomunistycznych i antyestablishmentowych akcji.”
W tym środowisku działali m.in. Krzysztof Skiba, Ryszard Tymon Tymański i Maciej Wit Ruciński.

Skiba — „stary przyjaciel” Wielichowskiej#
Wielichowska w 2024 roku zaprosiła Big Cyc do Sejmu i nazwała członków zespołu „starymi przyjaciółmi”. Jak podkreślają media, Skiba od lat jest jedną z twarzy ostrych, antyprawicowych wystąpień.
Zespół Big Cyc w Sejmie na zaproszenie Wielichowskiej Tymański i jego związek z nieletnią — cytat z Portalu Warszawskiego#
Portal przypomina fragment autobiografii Tymańskiego:
„Tymański otwarcie przyznał, że w wieku 33 lat związał się z Sarą Brylewską, wówczas ‘prawie 15-letnią’ córką swojego przyjaciela. Relacja trwała osiem lat.”
To jeden z najbardziej komentowanych fragmentów publikacji.

Ojciec Mieszka R. — muzyk, prawnik, współtwórca Totartu#
Portal opisuje również sprawę Mieszka R., oskarżonego o brutalne zabójstwo na kampusie UW:
„Maciej Wit Ruciński to poeta, współtwórca Totartu, prawnik z Gdyni, który jest ojcem 22-letniego Mieszka R.”
I dalej:
„Jak dziś się dowiadujemy, wciąż w tej sprawie nie zapadł wyrok.”
To właśnie ten cytat wywołał pytania o „parasol ochronny”. Czy oni wszyscy się znają? I czy to daje im ochronę polityczną?
Portal Warszawski sugeruje, że środowiska artystyczne lat 80./90. przeniknęły później do polityki i mediów III RP:
„Część dzisiejszej elity politycznej i medialnej wywodzi się z bardzo specyficznego środowiska lat 80./90., które przez dekady było gloryfikowane jako ‘sztuka wolności’. (…) Dziś ci sami ludzie zasiadają w Sejmie, zapraszają stare zespoły na parlamentarne spotkania i zarządzają państwem.”

W komentarzu pojawia się też odniesienie do zasady Naumanna — że „swoich” broni się „jak niepodległości”.
Portal pisze:
„Nie ma się co dziwić wielkiej zmowie milczenia, gdyż cały ten system ma chronić to zdeprawowane środowisko, które żyje w przekonaniu, że jest bezkarna elitą.”
Monika Wielichowska wspierająca Kamilę L.Nie ma dowodów, że Wielichowska wiedziała o przestępstwach kogokolwiek. Nie ma również dowodów na istnienie „siatki”. Ale faktem jest, że jej przeszłość menedżerska, znajomości, oraz najnowsze afery obyczajowe i polityczne zaczęły być łączone przez komentatorów w jedną, sensacyjną narrację o „ośmiornicy powiązań”.


