Justyna Pochanke – jedna z najbardziej rozpoznawalnych prezenterów telewizyjnych w Polsce. Jako gospodyni głównego wydania „Faktów” w TVN widzowie widzieli w niej osobę opanowaną i pewną siebie. Jednak za kulisami tej publicznej twarzy toczyła się inna, znacznie trudniejsza walka – z własnym zdrowiem psychicznym.
W wywiadzie udzielonym magazynowi „Zwierciadło” Pochanke opisała moment w swoim życiu, kiedy to napięcie i zmęczenie osiągnęły punkt krytyczny. Jak przyznała:
„Przyszedł moment, że siadłam w sobotę na łóżku i nie byłam w stanie nic zrobić, nie mogłam ruszyć ręką ani nogą. Byłam bezbrzeżnie zmęczona i wyeksploatowana.”
Te słowa oddają ogrom presji, jakiej doświadczała na przestrzeni wielu lat, łącząc intensywną pracę dziennikarską z obowiązkami osobistymi. Pochanke opowiedziała też o problemach ze snem, które towarzyszyły jej przez długi czas:
„Miałam taki moment w życiu, cierpiałam przez długie lata na bezsenność. Jadłam w nocy, pracowałam w dzień… Dwie, trzy godziny snu i jazda.”
Tak intensywne tempo życia doprowadziło ją do stanu, który sama opisała metaforycznie:
„Siedziałam jak żona Lota, jak skamieniała, łzy płynęły same, nie potrafiłam nawet odpowiedzieć na pytanie: dlaczego?”
Walka Pochanke z depresją nie była łatwa, zwłaszcza że przez lata starała się ukrywać swoje słabości za pozorną odpornością. Była przekonana, że „jako profesjonalistka” musi radzić sobie sama – tak jak wiele osób, które obawiają się mówić otwarcie o zdrowiu psychicznym. Jednak w końcu musiała uznać, że sytuacja wymaga wsparcia innych.
Pomoc przyszła od najważniejszych osób w jej życiu – męża i córki. W jednym z wywiadów wspominała, jak bliscy dbali o nią w najtrudniejszych chwilach:
„Mąż zamykał mnie w nocy w sypialni, żebym spała, nie oglądała telewizji, nie lunatykowała, nie paliła papierosów.”
Po latach zmagań Pochanke zdecydowała się na zmianę stylu życia – odeszła z TVN po 19 latach pracy i wycofała się z życia publicznego, dając sobie przestrzeń na odpoczynek i odbudowę wewnętrznej równowagi. Choć nadal chroni swoją prywatność, jej wcześniejsze wyznania pozostają ważnym świadectwem tego, jak wygląda realna walka z wypaleniem i depresją.


