Nie jest dla nikogo tajemnicą, że Małgorzata Rozenek-Majdan swój spektakularny wygląd zawdzięcza nie tylko naturze. Celebrytka perfekcyjnie dba o siebie, ale też wprost mówi o zabiegach medycyny estetycznej, jakim się regularnie poddaje. Zwłaszcza gdy promuje nowy sezon swojego programu „Bez kompleksów”, w którym zwykłe kobiety przechodzą metamorfozy i często zaczynają zupełnie nowy etap życia.
Włosy pikały na lotnisku#
Gwiazda regularnie przedłuża i zagęszcza włosy. Z tego powodu spotykają ją czasem niecodzienne sytuacje.
– Opowiadała mi, że niedawno jej doczepy pikały na bramce na lotnisku podczas kontroli, gdy jechała na wakacje. Tak się dzieje, gdy klipsy mocujące włosy doczepiane do własnych są metalowe
– zdradza w rozmowie z Blask online fryzjer Małgorzaty Rozenek-Majdan.
Celebrytka miała podejść do sprawy z dystansem.
– Opowiadała, że funkcjonariuszka kontroli bezpieczeństwa przy bramce od razu, jak tylko ją zobaczyła, spytała: „Doczepy są?”. A Małgorzata na to: „Są!”
– relacjonuje fryzjer.
Przekleństwa i dystans do siebie#
A jaka prywatnie jest Małgorzata Rozenek?
– Fajna, równa babka. Żartuje, przeklina, na luzie. Jest też bardzo zdeterminowana w dbaniu o siebie. Jej włosy naturalne są bardzo grube i trudne do rozjaśnienia. Są też ciemne – Małgorzata właściwie jest brunetką. Żeby takie włosy rozjaśnić i ufarbować, trzeba poświęcić im dużo czasu. Spędza nieraz cztery godziny na fotelu u fryzjera, zanim farba się przyjmie. Ale daje radę
– opowiada nasz informator.
Jak widać, efekt „perfekcyjny” nie bierze się z przypadku. Za kulisami są godziny pracy, cierpliwość i spory dystans do siebie – nawet wtedy, gdy włosy zaczynają żyć własnym życiem na lotniskowej bramce.
Małgorzata Rozenek-Majdan i jej rodzina
Małgorzata Rozenek-Majdan i jej rodzina.


