Maja Chwalińska wciąż odbiera gratulacje po znakomitym występie w Roland Garros. Do osób, które postanowiły wyróżnić polską tenisistkę, dołączył także Dawid Podsiadło. Podczas koncertu na Stadionie Śląskim artysta poprosił publiczność o wspólne odśpiewanie „Sto lat” dla sportsmenki. Nagranie z wydarzenia szybko dotarło do Chwalińskiej, która odpowiedziała krótkim, ale wymownym wpisem.
Maja Chwalińska po zakończeniu tegorocznego Roland Garros pozostaje jedną z najgłośniejszych postaci polskiego sportu. Mimo porażki w finale z Mirrą Andriejewą, występ Polki został szeroko doceniony zarówno przez środowisko tenisowe, jak i osoby spoza świata sportu.
Do grona gratulujących dołączył również Dawid Podsiadło. Podczas swojego koncertu na Stadionie Śląskim w Chorzowie artysta postanowił w nietypowy sposób uhonorować osiągnięcie tenisistki.
– Dla niektórych szalone trzy tygodnie. Chorzów zróbcie wielki hałas dla Mai Chwalińskiej! Obiecałem Mai i obiecałem w telewizji, więc średnio się mogę z tego wycofać. Wiem, że nie ustaliliśmy tego wcześniej, ale jeżeli mogę was prosić o głośne sto lat dla Mai
– powiedział ze sceny.
Po tych słowach kilkadziesiąt tysięcy uczestników koncertu wspólnie odśpiewało „Sto lat” dla reprezentantki Polski.
Na reakcję Chwalińskiej nie trzeba było długo czekać. Tenisistka udostępniła w mediach społecznościowych nagranie z koncertu i podziękowała za gest artysty oraz publiczności zgromadzonej w Chorzowie.
– Dziękuję, Chorzów! Dziękuję, Dawid!
– napisała.

Nagranie szybko zyskało popularność w sieci, stając się kolejnym symbolem zainteresowania i wsparcia, jakie Chwalińska otrzymuje po swoim sukcesie na kortach Roland Garros.


