Poseł Prawa i Sprawiedliwości Marcin Porzucek zabrał głos po głośnym incydencie na Lotnisku Chopina w Warszawie. Polityk przyznał, że połączył alkohol z lekami przeciwbólowymi i przeprosił za całe zajście.
Do zdarzenia doszło 28 maja. Jak informował wcześniej "Fakt", poseł miał wracać samolotem do Warszawy. Po lądowaniu okazało się jednak, że nie jest w stanie samodzielnie opuścić pokładu. Według relacji świadków konieczna była interwencja służb ratunkowych, które wyniosły go z maszyny.
Źródła cytowane przez dziennik twierdziły, że stan polityka przypominał silne upojenie alkoholowe. Pasażerowie opuścili już samolot, a załoga przez dłuższy czas próbowała skontaktować się z posłem.
We wtorek opublikował jednak nowe oświadczenie, w którym przyznał, że popełnił poważny błąd.
„Połączenie alkoholu z lekami przeciwbólowymi przepisanymi w mojej chorobie było ogromną nieodpowiedzialnością. Przepraszam urażonych sytuacją na lotnisku. Takie zdarzenie miało miejsce po raz pierwszy w moim życiu i zrobię wszystko, by się nigdy nie powtórzyło” – napisał poseł w serwisie X.
Tego samego dnia redakcja Konkret24 poinformowała również o analizie zdjęć z lotniska, które trafiły do dziennikarzy za pośrednictwem Kontakt24. Według przeprowadzonej weryfikacji fotografie nie noszą śladów manipulacji i wszystko wskazuje na to, że są autentyczne.
Oświadczenie posła nie zakończyło jednak dyskusji wokół całej sprawy. W mediach społecznościowych nadal pojawiają się komentarze dotyczące zachowania polityka oraz okoliczności zdarzenia na warszawskim lotnisku.


