Britney Spears usłyszała zarzut prowadzenia samochodu pod wpływem alkoholu – poinformowała California Highway Patrol. Do zdarzenia doszło w środę wieczorem. Według doniesień medialnych incydent miał miejsce niedługo po zmianach w najbliższym otoczeniu artystki, która wcześniej zakończyła współpracę z trenerami trzeźwości. Informacje w tej sprawie podają m.in. amerykańskie media, w tym TMZ i magazyn Us Weekly.
Jak przekazała California Highway Patrol, wokalistce Britney Spears postawiono zarzut prowadzenia pojazdu pod wpływem alkoholu. Do zatrzymania doszło w środę wieczorem.
Według medialnych relacji sprawa może mieć związek z ostatnimi zmianami w najbliższym otoczeniu artystki. Jak informuje portal TMZ, na początku roku Spears rozstała się z częścią wieloletnich współpracowników, w tym z ochroniarzami.
Po powrocie z urlopu w Meksyku wokalistka miała również zakończyć współpracę z trenerami trzeźwości, którzy wcześniej wspierali ją w radzeniu sobie z problemami z alkoholem.
O sytuacji informują także inne amerykańskie media. Według anonimowego źródła cytowanego przez magazyn Us Weekly osoby z otoczenia artystki namawiają ją do podjęcia leczenia.
„Jej zespół chce, żeby poszła na odwyk lub wzięła udział w specjalnym programie, który pomoże jej odnaleźć się i wskazać właściwą drogę. Wszyscy wokół niej mają nadzieję, że to będzie dla niej sygnał ostrzegawczy”
– przekazał anonimowy informator cytowany przez magazyn.
Wokalistka od lat pozostaje jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci amerykańskiej sceny muzycznej. W przeszłości była także objęta trwającą 13 lat kuratelą sądową swojego ojca, zakończoną w 2021 roku po szeroko komentowanej sprawie związanej z ruchem #FreeBritney.


