Jan 12, 2026 5:08 PM
Updated May 9, 2026 4:39 AM

Berlin zaliczony, ale bez skrzydeł. Marszałek Sejmu ruszył w swoją pierwszą zagraniczną wizytę koleją, bo samoloty to nie jego bajka. Polityka wielka, rozmowy poważne, a transport… bez turbulencji. Jednak nie żartował, wskazując, że za niego w delegacje latał będzie Szymon Hołownia?

Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty pojechał do Berlina z pierwszą oficjalną wizytą zagraniczną. W Niemczech spotkał się m.in. z prezydentem Frankiem-Walterem Steinmeierem, przewodniczącą Bundestagu Julią Klöckner oraz ministrem obrony Borisem Pistoriusem. Program napięty, ranga wysoka, ale...

Nie od dziś wiadomo, że Czarzasty boi się latać. Sam wielokrotnie mówił o tym publicznie i robił z tego żarty. Najgłośniejszy? Ten, który wraca jak bumerang:

„Za mnie będzie latał Hołownia”

– rzucił kiedyś.

I słowa dotrzymał… przynajmniej częściowo. Do Berlina obecny marszałek pojechał spokojnie - szynami.

Tabloidowy detal? Owszem. Ale też znak firmowy. Gdy inni liczą mile lotnicze, Czarzasty liczy przystanki. Dyplomacja bez turbulencji, za to z legendą o strachu przed lataniem w tle. Berlin odhaczony, żart odświeżony, a Hołownia? Będzie faktycznie tym „od latania”?

Comments
anonymous profile image
Powered by RoundtableBuilt on infrastructure designed for real-time media. Learn more at RTB.io.© Roundtable 2026. By using this site you agree to the Terms of Use and Privacy Policy