Ocet jabłkowy, świadoma dieta i ruch zamiast botoksu i skalpela – Małgorzata Foremniak, która 8 stycznia kończy 59 lat, od lat udowadnia, że naturalność i konsekwencja mogą działać cuda. Aktorka, uwielbiana przez widzów za role teatralne i serialowe, nie ukrywa, że o formę dba na co dzień, bez dróg na skróty. Efekt? Wciąż wymieniana jest w gronie najpiękniejszych polskich aktorek.
Małgorzata Foremniak urodziła się 8 stycznia 1967 roku. Zadebiutowała na scenie Teatr im. Jana Kochanowskiego, a później związała się z Teatr Kwadrat. Równolegle rozwijała karierę ekranową, a ogromną popularność przyniosła jej rola Zofii Burskiej w serialu "Na dobre i na złe".
Przez lata Foremniak zachwycała nie tylko talentem, ale i urodą. Zapytana o jej „sekret”, w wywiadzie dla „InStyle” zdradziła, że sięga po ocet jabłkowy – pije go z wodą i miodem, a czasem wciera w skórę. Aktorka wielokrotnie podkreślała też znaczenie diety, mówiąc wprost, że „właściwa dieta to podstawa”, bo „od jedzenia zależy jakość naszej skóry i nasz wygląd”.
Nieodłącznym elementem jej codzienności jest ruch. W rozmowie z magazynem „Show” wyliczała bez wahania:
„Biegam, pływam i ćwiczę z trenerem, wciąż jestem w ruchu. Lubię aktywne spędzanie czasu, ale potrzebuję też totalnego wyluzowania”.
Aktorka konsekwentnie dystansuje się również od medycyny estetycznej. Jak przyznała w jednym z wywiadów, na razie nie myśli o botoksie ani operacjach plastycznych.
„Boję się, że to może potem mieć szkodliwy wpływ na organizm. (…) Ja wolę bardziej pracować nad swoim wnętrzem”
– mówiła, podkreślając, że to, co widzimy na zewnątrz, jest odbiciem tego, co nosimy w środku.
W dniu 59. urodzin Małgorzata Foremniak pozostaje przykładem, że ocet jabłkowy, zdrowy rozsądek i spokój ducha mogą być najlepszym „eliksirem młodości”.


