Ostatnie stylizacyjne wybory najważniejszych polityków w Polsce mogą nieco zaskakiwać. 11 listopada minister sprawiedliwości świętował w tym samym ubraniu, w którym rąbał drewno, a dziś premier Donald Tusk opublikował wideo na którym zbiera grzyby... w garniturze. Nie wiadomo, czy politycy sami decydują o doborze stylizacji do okazji, czy ktoś im doradza, ale jedno jest pewne. Zła passa trwa.
11 listopada minister Waldemar Żurek opublikował nagranie z obchodów 11 listopada. Internauci zwrócili uwagę, że wygląda bardziej jakby szedł na grzyby, niż świętował. Następnego dnia opublikował drugie wideo, w tym samym stroju, jednak tym razem... rąbał w nim drewno. Tu przynajmniej stylizacja pasowała do okazji.
Wiele osób zwróciło jednak uwagę na niepokojące podobieństwo do białoruskiego dyktatora Alaksandra Łukaszenki, który też lubi uwieczniać swoje zmagania z drewnem i siekierą.
Dziś z kolei doczekaliśmy się grzybobrania, ale nie w wykonaniu Żurka, a... premiera Donalda Tuska. I tu znowu skucha z doborem stroju do okazji. Premier wybrał się bowiem na grzyby wystrojony w garnitur.
Chłop w garniturze lata po lesie. A ten jeden wielki grzyb tak się cieszy wzrostem PKB, że aż ludzie są zwalniani z miejsc pracy. Genialne
- komentują internauci.
Premier Donald Tusk
Pałac Château Des Alpilles we francuskiej Prowansji


