Sam Neill, niezapomniany dr Alan Grant z kultowego „Parku Jurajskiego”, nie żyje. Aktor, który przez lata walczył z agresywnym nowotworem krwi, zmarł w wieku 78 lat.
Nagłe odejście w otoczeniu bliskich#
Informację o śmierci gwiazdora przekazała rodzina za pośrednictwem mediów społecznościowych. Aktor zmarł w poniedziałek w Sydney, w otoczeniu swoich najbliższych. Choć bliscy przyznają, że „strata była nagła i niespodziewana”, pocieszeniem dla nich pozostaje fakt, że Neill odszedł wolny od nowotworu. Szczegóły dotyczące pogrzebu zostaną przekazane w późniejszym terminie.
Walczył z rzadką odmianą raka#
O swojej chorobie aktor po raz pierwszy opowiedział publicznie w marcu 2023 roku. Zdiagnozowano u niego chłoniaka angioimmunoblastycznego z komórek T (AITL). To bardzo rzadki i bardzo agresywny rodzaj raka krwi.
Aktor przez ponad rok poddawał się intensywnej chemioterapii. Mimo że w 2023 roku informował o remisji, wymagał regularnych, comiesięcznych wlewów leków.
Ikona kina z bogatą historią#
Sam Neill, urodzony w 1947 roku w Irlandii Północnej, rozpoczął swoją wielką karierę pod koniec lat 70.. Choć cały świat pokochał go za rolę w „Parku Jurajskim” z 1993 roku, jego dorobek artystyczny był imponujący.
W swojej karierze współpracował z wybitnymi polskimi twórcami, m.in. z Andrzejem Żuławskim przy filmie „Opętanie” oraz z Krzysztofem Zanussim w produkcji o Janie Pawle II - „Z dalekiego kraju”. Swoje imię „Sam” przybrał jeszcze w szkole, aby wyróżnić się na tle innych uczniów o imieniu Nigel.


