Ilona Felicjańska wróciła do mediów dzięki udziałowi w "Królowej przetrwania". Ostatnio dość często w wywiadach wraca do przeszłości, ale także opowiada o teraźniejszości. Nie gryzie się przy tym w język.
Bardzo chciałabym usystematyzować możliwość zarabiania, bo na razie mam tylko dorywcze prace
- przyznała 56-latka w rozmowie z agencją Newseria. Seksbomba sprzed lat opowiedziała też o dość trudnej sytuacji mieszkaniowej.
Musiała pomagać mamie#
Teraz mieszkam z mamą, bo wspierałam ją przed operacją i w czasie problemów z poruszaniem. Jest już lepiej i wierzę, że na tyle wyzdrowieje, że będę mogła zamieszkać we własnym mieszkaniu. To przyziemne, ale bardzo ważne. Chciałabym mieć swoje piękne miejsce, w którym będę budziła się rano i mogła śpiewać, tańczyć
- zdradziła.
Jak to się stało, że gwiazda przełomu wieków znalazła się w tak trudnej sytuacji? I na to pytanie Felicjańska odpowiada bez uników:
Ja zarabiałam i dawałam mężowi pieniądze na to, żeby odbudował swoją firmę, ufając, że faktycznie tak będzie. Z całą pewnością ja mogłabym mieć kilka mieszkań w Warszawie, które mogłyby na mnie pracować, a efekt jest taki, że właściwie jestem bez mieszkania teraz. Moja obecna sytuacja finansowa jest żadna.
"Chyba nie byłam gotowa"#
W podcaście realizowanym przez Kozaczka Felicjańska zrobiła rachunek sumienia. Efekt? Okazuje się, że niczego nie żałuje.
Ja może w tym moim całym zagubieniu wewnętrznym może nie byłam gotowa, żeby te pieniądze mieć, bo żeby mieć pieniądze trzeba być na to gotowym
- wyznała.
Felicjańska karierę zaczynała na początku lat 90. W 1993 roku zdobyła tytuł II Wicemiss Polonia, co otworzyło jej drzwi do świata modelingu. Brała udział w pokazach w Paryżu, pracowała dla Calvina Kleina, Pierre'a Cardina i Macieja Zienia. Dziś marzy też o wyjeździe z synami na wakacje. Starszy już pracuje, młodszy kończy studia.


