Nie da się ukryć, że Polska jest jednym z najbezpieczniejszych krajów w Europie. Dowodem na to są sceny z sylwestrowej nocy, które możemy porównać z innymi krajami naszego kontynentu. Choćby we Francji sytuacja była bardzo daleka od spokojnej. Za to w Polsce... Turysta z Niemiec spędził najważniejszą noc w roku w Krakowie i nie mógł uwierzyć, że było spokojnie i bezpiecznie.
Przemoc, zdewastowane ulice i płonące samochody - tak wyglądał sylwestrowy wieczór w wielu dużych europejskich miastach. We Francji, Niemczech i Belgii doszło do licznych zatrzymań.
Bilans nocy sylwestrowej w Berlinie nie wypadł zbyt optymistycznie. Policjanci i ratownicy byli atakowani środkami pirotechnicznymi i koktajlami mołotowa. 54 funkcjonariuszy zostało rannych. Zatrzymano ponad 390 osób.
W belgijskiej Antwerpii policjanci byli zmuszeni do ustawienia barykad na ulicach. W wyniku starć między świętującymi a policją spalony został radiowóz i przystanek autobusowy.
We Franci z kolei spłonęło 745 aut, ale minister spraw wewnętrznych Gerald Darmanin twierdzi, że w porównaniu z poprzednim rokiem było spokojniej. Entuzjazmu polityka nie podzielają z pewnością zranieni funkcjonariusze.
W Holandii również doszło do starć, a policja zatrzymała w sylwestrową noc blisko 200 osób. Spalono około 100 samochodów, a w kierunku policji poleciały petardy i kamienie.
Nic więc dziwnego, że zagraniczni turyści zachwycają się sylwestrową zabawą Polaków. Pewien Niemiec opublikował na platformie X nagranie z Krakowa.
Największy średniowieczny targ w Europie. Tysiące ludzi wokół mnie. Spokój. Bezpiecznie.
Spoglądamy w niebo i podziwiamy piękny pokaz fajerwerków. Wkrótce potem bary i kluby zapełniają się ludźmi – około 200 000.
Ludzie tańczą, śmieją się i śpiewają
- napisał wyraźnie zachwycony turysta.
Poczucie życia, wolności i wspólnoty
- podsumował.
A Wy gdzie wolelibyście świętować przywitanie nowego roku? W Paryżu, Berlinie, a może jednak w Polsce?


