Janusz Laskowski przez lata swojej kariery zawodowej musiał udowadniać, że nie jest tylko zwykłym grajkiem, ale artystą pełnowymiarowym.
Jest piosenkarzem, ale także kompozytorem i aranżerem. Jest autorem takich hitów jak „Kolorowe Jarmarki”, „Beata z Albatrosa”, „Żółty jesienny liść” czy „Świat nie wierzy łzom”. Zawsze porywał do zabawy, a publiczność go kochała. Nie do końca przepadali za nim krytycy muzyczni, ale Janusz Laskowski nie przywiązywał się do ich zdania. Co dziś robi gwiazdor sprzed kilkudziesięciu lat?

Kariera Janusza Laskowskiego#
Urodził się 5 stycznia 1946 roku w miejscowości Pożarki w Białorusi. Od zawsze kochał muzykę, dlatego czuł, że to właśnie tą drogą będzie kroczyć. Jak sobie wyobraził, tak też się stało, ale w tych marzeniach zapomniał najwidoczniej wspomnieć o stabilności finansowej, na którą artysta, zwłaszcza w latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych musiał trochę poczekać. To był czas, gdy zaczął występować i czuł, że scena jest jego miejscem na ziemi.

W 1977 roku wystąpił z piosenką „Kolorowe jarmarki” na Krajowym Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu i otrzymał Nagrodę Dziennikarzy oraz Publiczności. Co ciekawe, Polacy bardziej z tym utworem kojarzą Marylę Rodowicz, która zaczęła wykonywać tę piosenkę po lekkiej modyfikacji. Utwór okazał się w jej wykonaniu hitem, ponieważ wygrała w plebiscycie, otrzymując wówczas Fiata 126p.
Czyja jest piosenka „Kolorowe jarmarki”?#
Gdy Janusz Laskowski stawiał swoje pierwsze kroki w show-biznesie, być może nie mając świadomości, jak działają niektóre mechanizmy, dokonał błędnych wyborów, które mają wpływ na jego całe życie. Przede wszystkim Janusz Laskowski nie zastrzegł praw autorskich do „Beaty z Albatrosa”. W rozmowie z Pomponikiem tak wspomina ten czas:
Nic z tego nie miałem, bo nie zastrzegłem w porę praw autorskich. Gdybym wtedy za każdą sprzedaną pocztówkę z "Beatą" dostał pięćdziesiąt groszy, miałbym… miliony!
Janusz Laskowski za młoduArtysta nie był także szanowany wśród krytyków muzycznych, którzy zarzucali mu jarmarczność, a jego utworom momentami zbyt ociosane teksty i dźwięki. Z tego powodu Maryla Rodowicz nieco przerobiła piosenkę, a tak mówiła o tym w swojej biografii:
Trochę mnie tylko raziła zbytnia prostota tekstu. Zadzwoniłam do Jonasza Kofty. Dopisał jedną zwrotkę, a ja nakłamałam autorom, że to ja. Specjalnie się nie denerwowali, bo zwrotka była piękna. […] To kompozycja Laskowskiego. On na niej zarabia. Wynagrodzenie z ZAiKS-u dostaje on, a nie ja.

Na chwilę Janusz Laskowski usunął się w cień, aby w latach dziewięćdziesiątych wrócić z piosenką „Świat nie wierzy łzom”. Utwór szybko stał się hitem, ale niestety i on nie zyskał sympatii krytyków, za to do dziś śpiewają go Polacy. W pewnym momencie Janusz Laskowski się poddał i nie widział sensu, aby kontynuować swoją muzyczną przygodę, ale szybko tę myśl porzucił i koncertuje do dziś.
W wieku 79 lat ciągle odwiedza miasta w całej Polsce, aby zaśpiewać swoje największe przeboje, z których znają go Polacy. Próbuje także przemycić w czasie występów nowe utwory, ale te nie cieszą się już takim zainteresowaniem.
Co dziś robi Janusz Laskowski?
Można pokusić się o stwierdzenie, że Janusz Laskowski idzie z duchem czasu i jest aktywny w social mediach, a uściślając działa na YouTube, gdzie nie tylko chwali się koncertami, ale także pokazuje swoją codzienność i nowe kompozycje.

Janusz Laskowski nie zamyka się także na eksperymenty i w 2017 roku połączył siły z producentami Steel Banging oraz z Niziołem i Lukasyno w utworze „Bez sentymentu”. Ten ostatni tak mówił o Januszu Laskowskim:
Zawsze miałem sentyment do utworów pana Janusza, bo to wartościowe teksty i melodia rzewna, ale i znajome strony w teledyskach i na mieście się nieraz go widywało.
79-latek nadal ma charakterystyczną fryzurę z dłuższym tyłem, ale koszule z krawatami porzucił na rzecz luźniejszych koszulek. O jego życiu prywatnym wiadomo niewiele, a jedynie tyle, że razem z żoną doczekali się córki i wnuka.




