Apr 19, 2026 11:22 AM
Updated May 9, 2026 4:30 AM

Przemysław Czarnek, kandydat PiS na premiera, ma hobby, o którym mówi się rzadko. Poseł i były minister edukacji pielęgnuje ogród własnoręcznie, bez żadnych ogrodników. Kosi trawę, przycina róże i planuje nasadzenia. Mówi, że to jedyny sposób, żeby naprawdę odpocząć.

Gdyby nie polityka, Przemysław Czarnek mógłby spokojnie uchodzić za zapalonego ogrodnika. Polityk nie raz opowiadał o tym, co robi, żeby złapać chwilę oddechu, kiedy akurat nie ma go w Sejmie.

Uwielbiam, nawet jak jestem zmęczony, kosić trawę, poprawiać wszystko, przycinać róże, planować nowe nasadzenia

- zdradza.

Filozofię ogrodową Czarnek wyłożył w jednym z wywiadów, kiedy przyznał wprost:

Nie wynajmuje żadnych ogrodników, wszystko robi sam. Uważam, że człowiek najlepiej odpoczywa psychicznie, gdy pracuje fizycznie.

Czarnek mieszka w domu o powierzchni 220 mkw na działce liczącej 1500 mkw pod Lublinem. Nieruchomość jest współwłasnością małżeńską. Na tej działce stoi ogród, który sam pielęgnuje i który traktuje bardzo poważnie.

W naszym ogrodzie mamy kilkanaście hortensji, przede wszystkim białych, bo Kasia (żona - przyp. Blask) lubi białe. No a na wiosnę to już trzeba sobie z nimi radzić samemu. Raz kiedyś jednego roku nie okryłem róży, to mi przymarzła

- opowiada Czarnek. Wokół domu, jak trzeba, to bez wahania chwyta za łopatę czy kosiarkę.

Jak żona każe, to trzeba

- żartuje.

Comments
anonymous profile image
Powered by RoundtableBuilt on infrastructure designed for real-time media. Learn more at RTB.io.© Roundtable 2026. By using this site you agree to the Terms of Use and Privacy Policy