Antoni Królikowski wydał obszerne oświadczenie. Odpowiedział w nim na zarzuty byłej żony, prostował fakty. Joanna Opozda na kolejną odpowiedź długo nie czekała. Uderzyła jednym zdaniem.
Nie milkną echa ostatniej rozprawy sądowej Joanny Opozdy i Antoniego Królikowskiego. To właśnie tuż po niej aktorka publicznie zarzuciła byłemu mężowi ucieczkę z sądu i brak kontaktu z synem od ponad trzech lat. On przez kilka dni milczał.
Gdy w końcu zabrał głos, nie szczędził szczegółów. W obszernym oświadczeniu przesłanym do "Super Expressu" wyjaśnił po kolei każdy z zarzutów. Pisaliśmy o tym dziś rano.
Oświadczenie było długie, szczegółowe i napisane z wyraźną intencją zamknięcia każdego wątku. Opozda nie odpowiedziała na żaden z nich. Poczekała i odpowiedziała jednym zdaniem:
Komuś pali się grunt pod nogami. DO ZOBACZENIA W SĄDZIE
Mocniejszego ciosu w tak zwięzłych trudno sobie wyobrazić. Resztę najwyraźniej zostawi na salę sądową. Kolejna rozprawa odbędzie się w połowie czerwca 2026 roku na posiedzeniu niejawnym. To na niej sąd ma wydać ostateczny wyrok.
Joanna Opozda urodziła się w 1988 roku w Busku-Zdroju. Ukończyła Szkołę Filmową w Łodzi i przez lata budowała karierę w polskich serialach. Widzowie znają ją przede wszystkim z "Pierwszej miłości", "Barw szczęścia" i "Na Wspólnej". Pojawiała się też w filmach i reklamach.
Antoni Królikowski pochodzi z jednej z najbardziej rozpoznawalnych rodzin aktorskich w Polsce. Jego ojcem jest Paweł Królikowski, matką Małgorzata Ostrowska-Królikowska, a brat Jan również gra. Widzowie kojarzą go z seriali "Czas honoru" i "Diagnoza". Przez lata funkcjonował w show-biznesie jako jeden z bardziej charakterystycznych przedstawicieli młodego pokolenia aktorskiego. Dziś pojawia się w serialu "Uroczysko".
Para wzięła ślub w 2021 roku. Niedługo po narodzinach syna Vincenta ich związek się rozpadł. Od tamtej pory są w permanentnym sporze.


