Polska publiczność ją doceniała i kochała. Jej interpretacje tekstów Baczyńskiego czy Tuwima wzruszały do łez. W 1964 roku Ewa Demarczyk szturmem zdobyła słynną paryską Olimpię. Miała być drugą Edith Piaf, ale odmówiła. Nie przyjęła propozycji dwuletniego kontraktu w Paryżu. Obawiała się emigracji i nie chciała zmieniać swojego repertuaru na bardziej komercyjny.
Wielka dama polskiej piosenki#
Ewa Demarczyk urodziła się 16 stycznia 1941 roku w Krakowie. Dziś obchodziłaby 84. urodziny. Karierę wokalną rozpoczęła w 1961 roku, występując w studenckim kabarecie Cyrulik. Rok później dołączyła do Piwnicy pod Baranami, gdzie nawiązała współpracę z kompozytorem Zygmuntem Koniecznym. W 1963 roku wbudziła entuzjazm publiczności festiwalu w Opolu, śpiewając m.in. wiersz Mirona Białoszewskiego Karuzela z madonnami.
Nazywana była czarnym aniołem. Jej sceniczny image i śpiew wzbudzały zachwyt nie tylko w Polsce.
Paryska Olimpia#
W 1964 roku dzięki staraniom m.in. Jerzego Waldorffa Ewa Demarczyk wystąpiła w legendarnej sali Olympia w Paryżu. Francuska publiczność ją pokochała. Śpiewała piosenki po polsku, teksty m.in. Krzysztofa Kamila Baczyńskiego, Juliana Tuwima czy Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej. Widzowie w stolicy Francji wzruszali się i płakali, mimo, że nie rozumieli ani słowa.
Stała sama na scenie, w prostej czarnej sukni. Cała energia była w jej głosie i oczach.
Zachwyt i propozycja kontraktu#
Właściciel paryskiej Olimpii, Bruno Coquatrix był zachwycony występem Demarczyk. Po koncercie wszedł do garderoby i od razu złożył jej propozycję dwuletniego kontraktu. Obiecywał, że zrobi z niej drugą Édith Piaf, gwiazdę światowego formatu.
Piosenkarka musiałaby jednak zamieszkać w Paryżu i dostosować repertuaru do zachodnich gustów. Demarczyk nie przyjęła tej propozycji. Nie chciała na dłużej opuszczać Polski ani zmieniać swoich piosenek.
Wielka odmowa#
Piosenkarka postawiła Francuzom warunki dla nich nie do zaakceptowania. Chciała występować tylko ze swoim zespołem i kompozytorem Zygmuntem Koniecznym, a także zachować pełną kontrolę nad swoimi występami.
Oni chcieli zrobić ze mnie produkt, a ja miałam już swój świat
- mówiła później Demarczyk.
Jak wspominał Zygmunty Konieczny, w Paryżu Demarczyk interesowała jakość dźwięku i profesjonalizm techniczny Olimpii, a nie światła jupiterów czy bankiety.
Koniec kariery i milczenie#
Ewa Demarczyk zakończyła karierę w 2000 roku i całkowicie wycofała się z życia publicznego. Nie udzielała wywiadów i stała się postacią niemal mityczną. Zmarła w sierpniu 2020 roku.


