Cezary Dymkowski pojechał na zawody pole dance do Hiszpanii i je wygrał! Mało tego, zrobił to w wyjątkowym stylu. Nikt przed nim tego nie osiągnął. Zdobył maksymalną liczbę punktów w kategorii indywidualnej mężczyzn.
Pole dance od lat walczy o poważne traktowanie. Jako dyscyplina sportowa wymagająca siły, precyzji i wieloletniego treningu. Cezary Dymkowski robi to lepiej niż większość i właśnie dobitnie to udowodnił. Na mistrzostwach świata w Hiszpanii dostał od sędziów maksymalne noty.
Coś z pogranicza gimnastyki i akrobatyki#
Informację o wyniku Dymkowskiego przekazała w mediach społecznościowych dziennikarka portalu Niezależna, Joanna Grabarczyk, która napisała wprost, że Polak zdobył maksymalne punkty w kategorii indywidualnej mężczyzn i że, według jej wiedzy, stało się to po raz pierwszy w historii tych zawodów. Organizatorem imprezy jest Pole Spain, hiszpańska organizacja działająca na rzecz promocji pole dance w Europie.
Kim jest Dymkowski? To warszawiak, magister fizjoterapii, trener kalisteniki i pole dance, autor książki o kalistenice. Na Instagramie śledzi go ponad 47 tysięcy osób. Na swoim sportowym profilu pokazuje treningi, które wyglądają jak coś z pogranicza gimnastyki artystycznej i akrobatyki, a nie taniec przy rurce w klubie. To rozróżnienie jest tu istotne, bo Dymkowski reprezentuje pole sport, czyli wyczynowe, punktowane zawody z sędziami i regulaminem, a nie pokazy.
Większość nie ma o tym pojęcia#
Nie jest to jego pierwszy duży wynik. W 2025 roku jego układ inspirowany bajką Pixara "Up", nazwany "Balloon of Memories", przyniósł mu pięć zwycięstw na międzynarodowych zawodach Pole Art. Wtedy też zdobył pierwsze miejsce w kategorii Art Mężczyźni Professional na Pole Dance Show. Hiszpania to kolejny krok, ale tym razem z adnotacją "po raz pierwszy w historii" przy rubryce z punktacją.
Pole dance jako sport wciąż jest w Polsce niszą. Zawodnicy startują na własny koszt, jeżdżą na zagraniczne zawody bez sponsorów i bez większego zainteresowania mediów głównego nurtu.
Maksymalna nota od sędziów na zawodach tej rangi to coś, co zdarza się rzadko w każdej dyscyplinie, a Dymkowski właśnie wpisał się w historię sportu, o którym większość Polaków nie ma pojęcia, że w ogóle istnieje.
Zobaczcie występ Polaka, który dał mu pierwsze miejsce:


