Ministerstwo wydało prawie pół miliona złotych, żeby poinformować Polaków, że 24 grudnia 2025 roku nie muszą iść do pracy. Spoty w radiu, makijaż, konferencje, a nawet specjalna kampania z udziałem minister Agnieszki Dziemianowicz-Bąk. „Gdyby nie wydali 400 tys., to byśmy nie wiedzieli, że jest wolne i poszlibyśmy do pracy” — kpią internauci.
426 772,27 zł — tyle dokładnie kosztowała kampania informacyjna Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, której celem było „dotarcie z niezbędnymi informacjami do odbiorców wprowadzonych zmian”.
Zmiana? Wigilia 2025 roku będzie dniem wolnym od pracy. Zdaje się, że chyba nikt nie zauważył, że Polacy potrafią czytać kalendarz.
Agnieszki Dziemianowicz-BąkRMF FM, Radio Zet, Polskie Radio — spoty poszły szeroko#
Ministerstwo nie oszczędzało.
RMF FM: 149 799,24 zł
Radio Zet: 147 552,03 zł
Polskie Radio: 129 421,00 zł
Produkcja spotu: 1476 zł
Łącznie: 426 772,27 zł za informację, którą można było przekazać… jednym postem na Facebooku.
Internauci pytają: czy naprawdę trzeba było wydawać setki tysięcy złotych, żeby poinformować o dniu wolnym?
Bizancjum informacyjne czy troska o obywatela?#
Ministerstwo tłumaczy, że kampania była potrzebna, bo zmiana wpływa na prawa i obowiązki pracowników i pracodawców. Ale czy naprawdę trzeba było aż takiej pompy?

Wigilia 2025: wolna, ale kosztowna#
To pierwszy rok, kiedy 24 grudnia będzie dniem ustawowo wolnym od pracy. Ale czy to oznacza, że trzeba było wydać pół miliona, żeby to ogłosić?
W sieci nie brakuje komentarzy:
„Bizancjum w ministerstwie”,
„Spot za 150 tysięcy, żeby powiedzieć: nie idź do pracy”,
Wolna Wigilia była wolna w zamian za trzy pracujące niedziele. Rodzi się natomiast pytanie, czy budżet państwa też powinien mieć wtedy dzień odpoczynku od takich wydatków, pozostaje otwarte.


