Nie milkną echa wczorajszej zadymy w Sejmie. Na jaw wychodzą kolejne, skandaliczne zachowania polityków Koalicji Obywatelskiej. Tym razem w głównej roli dolnośląski baron tej formacji, Piotr Borys.
Wyjątkowa nerwowość zapanowała w szeregach koalicji rządzącej po tym, jak coraz więcej faktów wychodzi na jaw w związku a aferą pedofilską w Kłodzku. Wczoraj poseł Prawa i Sprawiedliwości Dariusz Matecki pojawił się między sejmowymi ławami z tablicą z napisem "Tylko nie mów nikomu" i zdjęciem Donalda Tuska z Kamilą L., główną bohaterką afery pedofilskiej i zoofilskiej. Politycy Koalicji Obywatelskiej dostali piany na ustach.
Najpierw na Mateckiego rzucił się Witold Zembaczyński, który zachowywał się tak, jakby był ochroniarzem Donalda Tuska. Ale na jaw wychodzą kolejne, skandaliczne zachowania polityków z ugrupowania Donalda Tuska.
Nerwy puściły m.in. Piotrowi Borysowi, dolnośląskiemu bossowi KO. Na jednym z nagrań widać, jak podchodzi do Mateckiego i wściekły krzyczy: "dawaj to k...a". Wcześniej tablicę od tyłu próbuje wyrwać Mateckiemu inny polityk KO, kolega Borysa, Sławomir Nitras.
Na filmie widać potężne zamieszanie. Atmosfera jest niezwykle gorąca. Wydaje się, że niewiele brakuje, żeby doszło do rękoczynów. Zobaczcie sami:
Co tak naprawdę skrywa afera pedofilska, że posłowie Koalicji Obywatelskiej kompletnie tracą zmysły?


