Były europoseł PiS Ryszard Czarnecki (62 l.) komentuje fakt, że jego syn Przemysław (42 l.), zadebiutuje na Fame MMA. Ja w jego wieku byłem już w Parlamencie Europejskim. Wolałbym, aby Przemek walczył w szermierce słownej, albo uprawiał jogging, ale sam dokonuje wyborów - dodaje.
Pierwszy polityk we freak fightach#
Przemysła Czarnecki jest znany jako były poseł, obecnie radny sejmiku województwa dolnośląskiego, a chyba jeszcze bardziej jako były partner Marianny Schreiber. W środę świat obiegła zaskakująca informacja, że dołącza do świata freak fightów i szykuje się do walki na Fame MMA. Gala odbędzie się 24 stycznia 2026 roku w Tarnowie.
Instagram - PRZEMYSŁAW CZARNECKICo powie tata?#
Przemek jest pierwszym politykiem, który zawalczy w klatce, co jest bez wątpienia znakiem naszych czasów. Ja w jego wieku zasiadałem już w Parlamencie Europejskim, pisałem książki i takie formy ekspresji nie mieściły mi się w głowie. Ale świat się zmienia
- mówi w rozmowie z Wprost znany polityk PiS Ryszard Czarnecki, pytany, jak przyjął decyzję syna.
Jak podkreśla Czarnecki Senior, zawsze stoi murem za swoimi dziećmi i trzyma za nie kciuki.
Choć nie ukrywam, że wolałbym, aby Przemek walczył w szermierce słownej, uprawiał jogging czy pływanie, zamiast ścierać się fizycznie w sportach walki
- dodaje.
X.COMKto będzie przeciwnikiem Czarneckiego?#
Przeciwnik Czarneckiego nie został jeszcze ogłoszony, ale federacja zapowiedziała to starcie jako zestawienie dla koneserów Twittera i sposób na wyjaśnienie konfliktu.
Być może więc w oktagonie Czarnecki spotka się z innym byłym partnerem swojej byłej, czyli Piotrem Korczarowskim. Takiego starcia oczekują internetowi komentatorzy.
Marianna Schreiber i Przemysław Czarnecki byli parą przez kilka miesięcy w 2024 roku. Z kolei z Korczarowskim Schreiber rozstała się miesiąc temu.
W sferze publicznej Czarnecki i Korczarowski nie szczędzą sobie ostrych, a nawet bardzo ostrych słów krytyki. Miesiąc temu w sieci zawrzało, gdy do programu, w którym gośćmi byli Schreiber i Korczarowski zadzwonił Czarnecki. Panowie nie powstrzymali się od mocno nieparlamentarnych słów.
Może swoje nieporozumienia wyjaśnią w walce wręcz?


