Małgorzata Lewińska od lat z powodzeniem łączy życie zawodowe z rodzinnym. Aktorka, znana m.in. z seriali „Lokatorzy” i „Sąsiedzi”, jest mamą czwórki dzieci i doczekała się już dwójki wnuków. W programie „halo tu polsat” opowiedziała, jak odnajduje się w nowej życiowej roli.
Małgorzata Lewińska zdobyła sympatię widzów dzięki roli Patrycji Cwał-Wiśniewskiej w kultowych serialach „Lokatorzy” i „Sąsiedzi”, gdzie na ekranie partnerował jej Michał Milowicz. W swojej karierze wystąpiła także m.in. w „Przedwiośniu” Filipa Bajona oraz serialu „Na Wspólnej”.
Prywatnie aktorka jest mamą czwórki dzieci. Z pierwszego małżeństwa z poetą Krzysztofem Feusette ma córkę Anastazję, a z obecnym mężem, fotografem Bartkiem Mireckim, doczekała się Heleny oraz 12-letnich bliźniaków – Antka i Franka. Niedawno rozpoczęła również nowy etap życia jako babcia.
W programie „halo tu polsat” Lewińska opowiedziała o tym, jak wygląda codzienność, gdy jednocześnie wychowuje nastoletnich synów i opiekuje się wnukami.
– 55 lat to idealny wiek na bycie babcią. Jestem jednocześnie starą matką i młodą babcią, a wszystko to jest naturalne. Bardzo fajnie odnajduję się w roli babci. Moi chłopcy mają dwanaście lat, ale z wnukami łączy mnie zupełnie inna relacja. Mogę je zabrać i odstawić (uśmiech – przyp. red.). Moje córki pracują przy Openerze, a ja pojechałam z nimi i opiekowałam się wnukami wspólnie z koleżanką. Jechaliśmy na cały dzień na Hel, a potem oddawaliśmy je rodzicom. Mój wnuczek mieszka na co dzień w Portugalii, więc tym bardziej jak jest w Polsce, ja mogę się nim nacieszyć, a to, co ważne, moje córki mają do mnie bardzo duże zaufanie
– zdradziła aktorka.
Choć rodzinne obowiązki zajmują dziś ważne miejsce w jej życiu, Lewińska nie rezygnuje z pracy zawodowej. Obecnie można oglądać ją na scenie w spektaklu „Tygrysice”, a wakacyjne miesiące zamierza wykorzystać zarówno na odpoczynek, jak i prowadzenie warsztatów aktorskich. Jak widać, aktorka z powodzeniem odnajduje się w każdej ze swoich życiowych ról – zarówno na scenie, jak i w rodzinnym gronie.


