Apr 1, 2026 1:30 PM
Updated May 9, 2026 4:31 AM

W czasie gdy politycy z KO lansują się na tle pylonów z cenami paliw, polscy przedsiębiorcy, którzy na nich pracują, kpią z rzekomych „obniżek” i martwią się, że ekipa Tuska zgotowała im los, który bardziej przypomina podwyżkę niż ulgę. „Ta obniżka może zarżnąć polski transport. Czy o to chodzi Tuskowi?” — tak komentują kierowcy i właściciele firm przewozowych, którzy po ogłoszeniu „niższych cen paliw” szybko policzyli, że… zapłacą więcej niż wcześniej.

W teorii miało być pięknie: ceny paliw spadają, uśmiechnięci politycy z Koalicji 13 grudnia pokazują pylony i nagrywają filmiki z uśmiechem od ucha do ucha. W praktyce — wyszło odwrotnie.

Polska od lat jest liderem transportu drogowego w całej Unii Europejskiej, odpowiadając za ogromną część przewozów w Europie. Nasza przewaga wynikała m.in. z konkurencyjnych kosztów.

Ale gdy paliwo drożeje netto, a VAT robi swoje, ta przewaga zaczyna topnieć szybciej niż polityczne obietnice.

Dla zwykłego kierowcy różnica może wyglądać jak ulga, ale dla przedsiębiorców, którzy odliczają VAT, to realna podwyżka.

A to właśnie oni — transportowcy, kurierzy, firmy logistyczne — są fundamentem polskiej gospodarki. Polska od lat jest liderem transportu drogowego w całej Unii Europejskiej, odpowiadając za około 20% przewozów.

To my wozimy Europę

I to my najbardziej dostajemy po kieszeni, kiedy paliwo drożeje „netto”.

Nic dziwnego, że branża mówi dziś jednym głosem:

„Takie ruchy mogą nas wykończyć.”

Internet nie wytrzymał. Lubnauer nagrała filmik, a sieć zrobiła swoje

Gdy Katarzyna Lubnauer nagrała wesoły filmik spod stacji paliw, chwaląc „obniżki”, internauci ruszyli do klawiatur. I nie mieli litości.

Komentarze mówią same za siebie:

„Wjechać z ceną ponad 3 zł w górę, potem zjechać o 1 zł i kazać się cieszyć. Cyrk.”

„Orlen w hurcie podniósł ceny, a potem obniżka… no błagam.”

„Dla transportu liczy się netto. Po obniżce zapłacę więcej. To jest dopiero hit”

„Ćwoki. To tylko po to, żeby ludzie zapamiętali, że przed świętami było taniej.”

Widać jedno: ludzie nie kupują tej narracji, a zwłaszcza ci, którzy tankują zawodowo.

Branża transportowa ostrzega: „To może nas dobić”

Przy flocie kilkudziesięciu ciężarówek różnica kilkudziesięciu groszy na litrze netto to tysiące złotych miesięcznie.

A jeśli paliwo drożeje dla przewoźników, to rosną koszty transportu, rosną ceny towarów, spada konkurencyjność polskich firm, a część przedsiębiorców może zwyczajnie nie wytrzymać.

W branży mówi się wprost:

„To nie jest obniżka. To gwóźdź do trumny dla polskich firm i przewoźników.”

Comments
anonymous profile image
Powered by RoundtableBuilt on infrastructure designed for real-time media. Learn more at RTB.io.© Roundtable 2026. By using this site you agree to the Terms of Use and Privacy Policy