Aleksandra Krzeszewska, wiceprezydentka Legnicy z Koalicji Obywatelskiej, nie była obecna na miejskiej sesji zdjęciowej. Przebywała wtedy na urlopie. Mimo to pojawiła się na fotografii, która trafiła do kapsuły czasu – dzięki fotomontażowi. Internauci komentują: „To jej pierwsza praca, a już została zastępcą prezydenta”. Sprawdzamy, jak wygląda błyskawiczna kariera 27-latki i dlaczego Legnica mówi dziś o Photoshopie, nie o wspólnocie.
Podczas obchodów imienin Ulicy Najświętszej Marii Panny wykonano pamiątkowe zdjęcie mieszkańców Legnicy z literami „LEGNICA”. Do kapsuły czasu trafiła jednak wersja zmodyfikowana – z dodaną cyfrowo Aleksandrą Krzeszewską.
„Między literą G a N pojawiła się dodatkowa postać. Fotomontaż wzbogacono o zastępczynię prezydenta miasta”
– informuje lca.pl.
Pomysł wyszedł od dyrektorki Wydziału Aktywności Lokalnej i Promocji Miasta, Magdaleny Rygiel.
„Zmiana na zdjęciu była wyłącznie moją osobistą inicjatywą. Chciałam, żeby na zdjęciu byli wszyscy prezydenci jako reprezentanci aktualnych władz miasta”
– tłumaczy.
Kariera od ulotki do urzędu#
Aleksandra Krzeszewska ma 27 lat. Do polityki weszła jako radna z list Koalicji Obywatelskiej w wieku 20 lat.
„To podobno jej pierwsza praca” – komentują internauci.
Z zeznania majątkowego wynika, że nie pracowała zawodowo – jedyny dochód to dieta radnej. A mimo to została I Zastępczynią Prezydenta Miasta.
„Proszę zwrócić uwagę, że ta pani robi niesamowitą karierę, w bardzo młodym wieku, bez żadnego doświadczenia”
– pisze dziennikarz Marcin Torz.
Instagram_aleksandra.krzeszewskaUrlop zamiast zdjęcia – ale Photoshop nie zna granic#
W czasie sesji zdjęciowej Krzeszewska miała być na urlopie. Nieobecność fizyczna nie przeszkodziła jednak w obecności symbolicznej.
„Do kapsuły trafiło zdjęcie z fotomontażem. Dodano jedną osobę”
– czytamy w komentarzach.
W kapsule znalazły się też przesłania od prezydenta miasta, biskupa legnickiego, srebrna moneta i kopie dokumentów. Ale to jedno zdjęcie wywołało największe emocje.
Rodzinne awanse i lokalne kontrowersje#
W sieci pojawiły się komentarze o awansie matki Krzeszewskiej, która miała przejść ze sklepu do urzędu.
„Mama ze sklepu też awansowała do urzędu na fajne stanowisko. No cóż, całe PO w pełnej krasie”
– pisze jeden z użytkowników X.
Choć nie ma oficjalnego potwierdzenia, temat krąży w lokalnych rozmowach jak plotka z rynku.


