Jun 29, 2026 7:30 AM
Updated Jun 29, 2026 8:30 AM

Ktoś chciał wrobić Krzysztofa Stanowskiego i Sławomira Mentzena w nieistniejące, wielomilionowe rozliczenia biznesowe. Plan nie do końca się powiódł, bo zgodnie z polskim prawem podatkowym, wystawienie faktury automatycznie rodzi obowiązek zapłaty VAT, niezależnie od tego, czy transakcja w ogóle miała miejsce. Internet już ochrzcił całą sprawę jako „kretyna roku”.

Faktura, która nie powinna istnieć

Wszystko zaczęło się od wpisu Krzysztofa Stanowskiego na X. Założyciel Kanału Zero poinformował, że w Krajowym Systemie e-Faktur (KSeF) pojawił się dokument na kwotę przekraczającą 4 miliony złotych, łączący spółkę Kanał Zero z kancelarią i osobą lidera Konfederacji, Sławomira Mentzena.

„Na takie prowokacje to się nie damy. W KSeF pojawiła się faktura na ponad 4 miliony złotych łącząca nas ze Sławomirem Mentzenem. Oznaczona jako zapłacona. Zadzwoniliśmy do tego człowieka, a on nie zgodził się wycofać tej faktury. I powiedział, że jest zapłacona. Co tu się dzieje?”

— napisał Stanowski.

Mentzen szybko potwierdził, że on i jego kancelaria również otrzymali podobny dokument. Na fakturze, wystawionej 24 czerwca w Ząbkowicach Śląskich, jako sprzedawca figurował Mikołaj Rygus, a pozycje na rachunku opisano jako „logistykę nowoczesnego systemu transportu lądowego” oraz „usługę transportową” — łącznie na sumę 4 mln 300 tys. złotych.

Kto stoi za prowokacją?

Po wpisaniu numeru NIP z faktury do rejestru firm okazało się, że chodzi o jednoosobową spółkę „Miktrans Mikołaj Rygus spółka z ograniczoną odpowiedzialnością”, powstałą w kwietniu 2026 roku z przekształcenia wcześniejszej spółki cywilnej. Sam wystawca, zapytany telefonicznie o sprawę, nie tylko nie zgodził się wycofać dokumentu, ale utrzymywał, że faktura jest prawdziwa i już opłacona, mimo że ani Stanowski, ani Mentzen nie potwierdzają istnienia jakiejkolwiek takiej transakcji.

Internauci nie mieli wątpliwości, jak ocenić cały zamysł.

„Panu Mikołajowi należy się nagroda kretyna roku”

— można przeczytać w jednym z komentarzy na Wykopie, gdzie sprawa szybko stała się tematem dnia.

Śmiech, ale i 800 tysięcy złotych do zapłaty

To, co czyni tę historię naprawdę zabawną, to mechanizm, którego wystawca faktury najwyraźniej nie do końca przemyślał. Zgodnie z polskim prawem podatkowym (art. 108 ustawy o VAT), samo wystawienie faktury, niezależnie od tego, czy faktycznie doszło do sprzedaży, rodzi obowiązek zapłaty wykazanego na niej podatku VAT. Innymi słowy: nawet jeśli usługa transportowa za 4,3 mln złotych istniała tylko w wyobraźni autora prowokacji, on i tak musi teraz zapłacić VAT od tej kwoty, a to jest ponad 800 tysięcy złotych, plus odsetki za zwłokę.

Złośliwy żart, który miał uderzyć w wiarygodność Stanowskiego i Mentzena, finalnie najbardziej kosztowny może okazać się dla samego autora pomysłu.

To nie koniec konsekwencji

Na tym jednak problemy wystawcy faktury się nie kończą. Eksperci podatkowi wskazują, że tego typu działanie może wypełniać znamiona przestępstw określonych w Kodeksie karnym i Kodeksie karnym skarbowym, w tym przepisów dotyczących wystawiania nierzetelnych faktur oraz oszustwa skarbowego. W praktyce oznacza to, że autorowi prowokacji teoretycznie grozi nawet do 8 lat więzienia, choć ostateczną ocenę całej sytuacji będą musiały wydać odpowiednie organy.

Dlaczego akurat Stanowski i Mentzen?

Trudno nie zauważyć, że cała sytuacja nie wzięła się z próżni. Kanał Zero w ostatnich tygodniach znajduje się w centrum jednej z najgorętszych afer politycznych w Polsce, bo to właśnie dziennikarze portalu Zero.pl ujawnili nieprawidłowości w Warszawskim Szpitalu Południowym, związane z młodym lekarzem i radnym KO Dawidem Kacprzykiem, a także umożliwili wystąpienie sygnalisty, dr. Emila Jędrzejewskiego. Część internautów i komentatorów politycznych uważa, że tajemnicza faktura mogła być formą odwetu za te publikacje, próbą zbudowania fałszywego wrażenia, że Kanał Zero i Konfederacja są ze sobą finansowo powiązane, co mogłoby podważyć wiarygodność dziennikarskich śledztw.

Niezależnie od tego, kto i z jakich powodów faktycznie stał za całą prowokacją, to zamiast skompromitować Stanowskiego i Mentzena, sprawa skompromitowała głównie samego autora faktury i to w sposób, jak się okazuje, wyjątkowo kosztowny.

Comments
anonymous profile image
Powered by RoundtableBuilt on infrastructure designed for real-time media. Learn more at RTB.io.© Roundtable 2026. By using this site you agree to the Terms of Use and Privacy Policy