Chełm rozkręca się z minuty na minutę. Scena świeci pełną mocą, muzyka niesie się po całym terenie, a pod sceną jest już tak tłoczno, że trudno znaleźć wolny metr. Ludzie tańczą, śpiewają, podskakują, kręcą relacje i robią wszystko, żeby zapamiętać ten wieczór jak najlepiej.
W tłumie widać całe rodziny, grupy znajomych, pary, dzieciaki z zimnymi ogniami i seniorów, którzy bawią się z taką energią, że młodsi mogą im tylko zazdrościć. Ludzie podchodzą do barierek, robią selfie, nagrywają krótkie filmiki, które od razu lądują na Tik Toku i Instagramie.

Widać świecące opaski, konfetti, transparenty z nazwami artystów i kartki z prośbami o ulubione hity. To jest ten moment, kiedy wszyscy czują, że są częścią czegoś dużego.
Komentarze z tłumu mówią wszystko: „Ale klimat!”, „To jest najlepszy sylwester!”, „Chełm robi robotę!”. Widać, że ludzie przyszli tu nie tylko posłuchać muzyki, ale naprawdę przeżyć tę noc. Każdy rytm, każdy błysk światła, każdy okrzyk ze sceny odbija się echem w publiczności, która odpowiada jeszcze głośniej.

Technika pracuje jak w zegarku, światła tną zimowe powietrze, a scena wygląda jak centrum dowodzenia największej imprezy w regionie. Artyści mijają się za kulisami, a publiczność już od dawna jest w trybie „pełna moc”. Sylwestrowy wieczór trwa, a Chełm bawi się tak, jakby jutro miało nie nadejść.
WAŻNE:
Od 18.30 na kanale YouTube Blask Online trwa medialne przedsięwzięcie, jakiego jeszcze nie było. LIVE, który z zza kulis prowadzi specjalnie dla Was Sandra Zdrojewska.


