Od lutego Joanna Górska prowadzi wywiady w samochodzie, w audycji „Onet rano”. Wcześniej była jedna z prowadzących „Pytanie na śniadanie” w parze z Robertem Stockingerem. Teraz dziennikarka zdradziła okoliczności swojego rozstania z TVP w likwidacji. A przyczynkiem była informacja w portalu Wirtualne Media o tym, że dołącza do zespołu radia RMF FM.
Zwolniony ekspert#
Ta pani sama odeszła z TVP w likwidacji, czy po prostu się nie nadawała i ją zwolniono?
– zapytał w komentarzu jeden z internautów.
Joanna Górska pośpieszyła z odpowiedzią.
Ta pani jest ekspertem, szkoleniowcem i egzaminatorem w Akademii Telewizyjnej TVP
– napisała Górska jakby lekko urażona.
I tak, z PNŚ nie odeszłam sama, do Łukasza Nowickiego dołączyła nowa prowadząca Marzena Rogalska
– kontynuowała Joanna Górska.
Zaraz też dodała, że zastępowanie jednych twarzy innymi jest normalną praktyką w telewizji. Zapewne nie chciała podpaść byłym szefom, którzy przecież jak to w mediach mogą znowu stać się aktualnymi szefami.
Wygryziona przez Rogalską#
Dziennikarka potwierdziła niniejszym wcześniej krążące plotki, że straciła posadę w TVP na rzecz Marzeny Rogalskiej.
Joanna Górska została prezenterką „Pytania na śniadanie” w styczniu 2024 roku po tym, jak w grudniu nowa władza nielegalnie przejęła publiczne media. Zwolniono wówczas cały zespół prezenterów porannego pasma w TVP. A przy okazji utracono ¾ widzów, dla których szokiem była wymiana całej ekipy. Joanna Górska najpierw prowadziła śniadaniówkę w parze z Robertem Stockingerem, potem szefostwo TVP w likwidacji zaczęło szukać sposobów na wyjście z zapaści, jeśli chodzi o oglądalność.
Karuzela prezenterów nic nie dała#
I zaczęły się roszady gospodarzy porannego pasma.
Joannie Górskiej przydzielono do pary Łukasza Nowickiego, który już wcześniej pracował w tej samej redakcji. Niestety dla szefostwa TVP, niewiele te ruchy dały, jeśli chodzi o oglądalność. Rozstano się zatem z Joanną Górską a na jej miejsce ściągnięto Marzenę Rogalską, która wcześniej prowadziła „Pytanie na śniadanie”.
Te ruchy także niewiele pomogły, bo „Pytanie na śniadanie” wciąż ma fatalne wyniki oglądalności.


