Do skrzynek pocztowych Polaków trafiają właśnie rządowe poradniki bezpieczeństwa. W sieci zapanowało oburzenie, na co poszło blisko 45 mln złotych. Krytykowana jest też jego zawartość. Nierozpakowane egzemplarze walają się na klatkach schodowych. Niektórych broszura oburzyła do tego stopnia, że postanowili ją spalić w piecu.
Poradnik bezpieczeństwa — przeczytaj, przećwicz i zachowaj#
Do Polaków rozesłano blisko 17 mln egzemplarzy Poradnika bezpieczeństwa.
To zbiór praktycznych porad i odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania
- przekonują podpisani w liście przewodnim wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz i szef MSWiA Marcin Kierwiński. No i właśnie o tę treść chodzi w pierwszej kolejności.
Wujek dobra rada#
Do jego zawartości mam tylko jeden komentarz: świetna rada, wujku, bardzo dobra rada
- napisał publicysta Łukasz Warzecha, przywołując jeden z fragmentów poradnika, który sugeruje, aby w przypadku braku bieżącej wody, stworzyć prowizoryczną toaletę, nakładając na wiadro plastikową torbę.
Warzecha zwraca też uwagę, że w tekście wprost się roi od błędów interpunkcyjnych czy ortograficznych.

Rząd w książeczce Poradnik bezpieczeństwa radzi, by na sytuacje kryzysowe przygotować alternatywne źródło ogrzewania, które nie działa na prąd. Przypomnijmy sobie, kto zachęcał, a wręcz zmuszał Polaków do likwidowania pieców węglowych
- zwraca uwagę inny komentator.

Wielkie koszty#
Broszura została wydrukowana za prawie 45 mln złotych, choć budżet MSWiA na ten cel wynosił pierwotnie 22,6 mln zł netto. W przetargu wzięła udział tylko jedna firma.

Jak zwrócili uwagę internauci, te pieniądze można by było wydać lepiej: nakarmić 900 tys. dzieci obiadem w szkole, czy załatać 200 km dziurawych dróg powiatowych.
Miliony złotych z podatków na poradnik bezpieczeństwa, który nadaje się tylko do kosza. Zero wartości, sama propaganda
- podkreślają.
Ile kosztowałaby intuicyjna aplikacja off line poradnik bezpieczeństwa
- dopytują.
Rzeczniczka MSWiA Karolina Gałecka przekonuje, że zapłacono 2,76 zł za wydruk Poradnika Bezpieczeństwa i 68 groszy za jego dostawę.

Reakcje ludzi#
W internecie można także znaleźć zdjęcia porzuconych, nierozpakowanych poradników, które powalają się na klatkach schodowych.
Wczoraj na klatce schodowej leżały nierozpakowane koperty. Dzisiaj koło śmietnika leżały kolejne. Wywalone w błoto pieniądze. Ciekawe, kto za tym stoi?
- napisał jedne z internautów.
Niektórzy nawet zdecydowali się spalić swój egzemplarz w piecu.
Lud przemówił. Najszybciej chyba zmarnowane kilkadziesiąt milionów w 3 RP.


