„Dla kogoś kto zarabia dużo, to nie będą drogie święta. A dla kogoś kto zarabia mało, to będą drogie święta. Tak po prostu jest” — objawił Tomasz Siemoniak w Radiu Zet. Brzmi jak porada wujka dobra-rada z Barei? Internauci nie mają litości. Porównują go do Komorowskiego, cytują Marię Antoninę i pytają: „A jak ktoś średnio zarabia?”
Siemoniak i świąteczna ekonomia#
W przedświątecznym wywiadzie dla Radia Zet Tomasz Siemoniak postanowił rozwiązać problem drożyzny… prostym równaniem:
„Dla kogoś kto zarabia dużo, to nie będą drogie święta. A dla kogoś kto zarabia mało, to będą drogie święta. Tak po prostu jest.”
Brzmi logicznie? Może. Ale internet uznał to za najbardziej nieoryginalną poradę sezonu.
Internauci: „To już było. I to w wersji Komorowskiego”#
Użytkownicy portalu X przypomnieli słynne słowa byłego prezydenta:
„Wróciło stare. Od razu kojarzy mi się ‘wziąć kredyt, zmienić pracę’ z ust Komorowskiego”
— pisze @Pas…

„ZMIEŃCIE PRACĘ, WEŹCIE KREDYT i jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki…”
— dodaje @Pan_To…
Niektórzy poszli jeszcze dalej:
„Jak nie ma chleba, to trzeba jeść ciastka”
— ironizuje @Pako_x2.
„Na mieście mówi się, że Siemoniak jest ograniczony, a to wcale nie jest prawda. Jego głupota jest nieograniczona”
— dorzuca @elżbieta Urszula Sa.
„Nie no Siemoniak to geniusz po prostu… ”
— podsumowuje @Konrad98781823.

Ekonomia dla wybranych?#
Wśród komentarzy pojawiły się też głosy o oderwaniu od rzeczywistości:
„Nie wymagajmy głębszej analizy od tego pana… człowiek lampka :)”
— pisze @PiotruśPan.
„A jak ktoś średnio zarabia?”
— pyta @Leszek.
Siemoniak chciał dobrze. Ale wyszło… jak zwykle. W czasach, gdy Polacy liczą każdy grosz, taka „porada” brzmi jak żart z komedii Barei. Tylko że nikt się nie śmieje — oprócz X, ale nie z wypowiedzi, a raczej wypowiadającego te absurdalne słowa.


