Właśnie dziś obchodziłby 91 urodziny. Aktor, dla którego elegancja i dystans były stylem życia. Choć od jego odejścia minęło już siedem lat, pamięć o nim trwa. A wszystko dzięki niezliczonej ilości niezapomnianych ról. Przypominamy sylwetkę mistrza polskiej komedii - Wojciecha Pokory.
Gdy w Polsce pada nazwisko Wojciecha Pokory, wielu myśli od razu o „Marysi” - legendarnej kreacji w komedii "Poszukiwany, poszukiwana". Ale on sam często powtarzał, że rola Marysi, choć kultowa, była dla niego ambiwalentna. Wolał, by pamiętano go jako aktora wszechstronnego, pełnego klasy, z ogromnym dystansem do własnej twarzy i sławy.
Wojciech Pokora urodził się w Warszawie. Jego wczesne lata nie zwiastowały od razu kariery teatralnej. Ukończył Technikum Budowy Silników Samolotowych i kilka lat pracował w FSO, gdzie angażował się w zakładowe kółko teatralne. I tam właśnie spotkanie z Jerzym Turkiem było początkiem drogi, w której technika ustąpiła miejsca pasji aktorstwa.
Za pierwszym raz się nie udało#
Dwa razy podchodził, by dostać się na PWST. Pierwsza próba zakończyła się sugestią, że powinien najpierw podszkolić się w Liceum Technik Teatralnych. Przy drugim podejściu się udało. W 1958 roku opuścił mury uczelni i od razu związał się z Teatrem Dramatycznym w Warszawie, w którym występował przez kolejne 26 lat. Potem grał w Teatrze Nowym i w Teatrze Kwadrat.
Na ekranie zadebiutował już w latach 50., choć pierwsze znaczące kreacje przyszły dekadę później. Wielu najbardziej zapamięta go z komedii "Poszukiwany, poszukiwana". Występował siedmiokrotnie w filmach Stanisława Barei. Gra w rzeczywistości absurdów PRL-u stała się wręcz częścią jego aktorskiego dziedzictwa. Nie gardził też rolami telewizyjnymi, m.in. w serialach takich jak "Alternatywy 4", "Kariera Nikodema Dyzmy" czy "Zmiennicy".
Za kulisami był cichy, elegancki, starannie dobrany w ubiorze, niechętnie stawiający siebie w centrum uwagi. Choć przez dekady kojarzono go z humorem i lekką ręką do żartu, preferował dystans - zarówno w życiu, jak i w aktorstwie. W wywiadach mówił, że nie lubi, gdy aktor staje się „gwiazdą estradową” kosztem rzemiosła.
Razem ponad pół wieku#
Jego życie prywatne było równie trwałe, co kariera. Od 1956 roku do śmierci trwał w związku z Hanną Pokorą, z którą mieli dwie córki: Annę i Magdalenę. Para pozostawała razem przez ponad sześć dekad.
Wojciech Pokora zmarł 4 lutego 2018 roku, Wojciech Pokora. Powodem były komplikacje po udarze mózgu, którego doznał w grudniu poprzedniego roku. Miał 83 lata. Jego pogrzeb zgromadził tłumy, zarówno bliskich, jak i przedstawicieli świata kultury, którzy żegnali człowieka, który nieustannie bawił, ale i skłaniał do refleksji. Został pochowany na cmentarzu w Radzyminie.
Wojciech Pokora, wielki i skromny aktor
Popularny aktor teatralny i filmowy, reżyser, świetny odtwórca ról komediowych. Urodził się 2 października 1934 roku w Warszawie, zmarł 4 lutego 2018. Nie chciał spocząć na Powązkach. Rodzina wybrała cmentarz w Radzyminie.


