Filip Chajzer pojawił się w podcaście Małgorzaty Rozenek i po raz pierwszy tak szczegółowo opowiedział o Biance. Przy okazji ujawnił, jak medialne zamieszanie odbija się na 19-latce, która nigdy nie chciała być osobą publiczną. Zresztą ona sama już wcześniej powiedziała wprost, co w tej całej sytuacji jest dla niej nie do zniesienia.
Bianka jest producentką podcastów. To właśnie przy pracy nad podcastem Filip Chajzer ją poznał.
Wchodzę do studia i mówię: Wow, kto to jest? I zapytałem, czy mogę poprosić o numer. No i dostałem
- opowiadał prezenter w podcaście "Z bliska" u Małgorzaty Rozenek.
"A gdyby miała 15 lat?"#
Temat wieku szybko pojawił się na pierwszym planie. Chajzer przyznał, że na początku nie zapytał dziewczyny, ile ma lat.
Nie zapytałem o wiek
- powiedział wprost. Rozenek zapytała: a jakby miała 15 lat? "Ale co to jest za pytanie?" - odparł Chajzer. Ostatecznie dodał, że w końcu jednak zapytał:
Ile masz lat? Powiedziała: 20. Dla mnie nie miało to znaczenia. Nie widziałem i dalej nie widzę tutaj problemu
- tłumaczył.
Przy okazji ujawnił, jak cała medialna burza odbija się na Biance.
Jest zdewastowana
- wyznał, zaznaczając jednocześnie:
Spędzamy razem świetny czas, super się dogadujemy. No, co ja komu zrobiłem?
Bianka sama już wcześniej zabrała głos.
Poznałam super faceta. Jestem w pełni szczęśliwa. Od zawsze mam wspaniały i regularny kontakt z rodziną. Nie mam i nigdy nie miałam ambicji, aby zostać osobą publiczną, więc proszę o uszanowanie prywatności. Cała ta sytuacja jest niezwykle przykra i zawstydzająca
- przekazała redakcji Jastrząb Post.
Zaczęło się od matki na promocji książki#
Przypomnijmy całe tło zamieszania. Na spotkaniu autorskim, podczas którego Chajzer promował swoją nową książkę, pojawiła się matka Bianki. Chwyciła za mikrofon i zarzuciła dziennikarzowi nakłanianie córki do wspólnego zamieszkania i utrudnianie kontaktów z rodziną. Chajzer zaprzeczył.
Ta sytuacja z wtorku była bardzo zaskakująca. Wiem, że Bianka ma stały kontakt z rodziną, ale nie chcę wchodzić w sytuację rodzinną. Zostałem wciągnięty do tej gry i czuję się troszeczkę wykorzystany
- przekonywał.
Chajzer zapewnił, że jego własna rodzina przyjęła Biankę bez zastrzeżeń.
Chodzimy na kolacje i do kina. Do kościoła też. Spędziliśmy razem święta. Moja rodzina wspaniale przyjęła moją sympatię. Mama oraz tata są oczarowani
- opisywał w rozmowie z Plotkiem.


