Aug 30, 2025 5:00 PM
Updated May 9, 2026 4:52 AM

Elżbieta Chwalibóg-Cybulska, aktorka i żona jednego z największych amantów polskiego kina, odeszła tak, jak żyła — z dala od świateł, które przez lata oświetlały tylko jego. Miała 91 lat.

Na jej pogrzebie pojawiło się zaledwie kilkanaście osób. Żadnych gwiazd, żadnych kamer. A przecież była częścią historii, która wciąż wzrusza pokolenia. Jej życie z Zbigniewem Cybulskim — choć pełne wielkich nazwisk i artystycznych uniesień — było trudne, samotne i dalekie od ekranowego romansu. Już sam ślub, na który pan młody spóźnił się ponad godzinę, był zapowiedzią burzliwej codzienności.

PAPPAP

Żywy prosiak w prezencie

Uroczystość miała miejsce w Sopocie 30 sierpnia 1960 roku, zatem 65 lat temu. Do urzędu stanu cywilnego Zbigniew wparował jako ostatni. A po ceremonii młodzi i ich goście bawili się przez 3 dni na weselu w stylu kaszubskim. Ślub i wesele były największym wydarzeniem towarzyskim sezonu, zjechali na niego artyści i gwiazdy z całego kraju. Państwo młodzi dostali mnóstwo prezenterów, w tym żywego prosiaka.

Niestety, po zaślubinach nastała proza życia.

Sama w ciąży, bez grosza

„Nie byliśmy gotowi do małżeństwa, do dziecka. Życie rodzinne sprowadzało się do mieszkania razem... od czasu do czasu. Ja siedziałam bez grosza, bo Zbyszek albo dostał jakieś pieniądze, albo nie dostał, albo przysłał, albo nie przysłał. Zaczęłam więc pracować w spółdzielni plastyków i dobrze na tym wyszłam”

PAPPAP

— wspominała Elżbieta w jednym z wywiadów. Aktorzy nie mieli własnego mieszkania. Zbigniew nocował więc w warszawskim Teatrze Ateneum, a ciężarna Elżbieta u teściów w Katowicach. Jednak niewiele częściej widywała go, gdy już udało im się zamieszkać razem. Zbigniew bowiem uwielbiał znikać z domu, imprezował z kolegami, nie stroniąc przy tym od alkoholu.

Alkohol lepszy od rodziny

„No i strasznie wszyscy pili. Zaczęły się tragedie. (...) Każdy gdzieś go ciągnął, każdemu musiał postawić; prawdopodobnie dlatego nie miał pieniędzy. (...) Miał słabą głowę. Jak zaczął, nie umiał odmówić i nie umiał skończyć...”

— mówiła Elżbieta Chwalibóg.  Męża nazywała lekkoduchem, który "wychodząc z domu, zrzucał z siebie rodzinę jak balast". Przeczuwała też, że ją zdradza.

„Na pewno miał kupę różnych bab. Dzwoniły do mnie tu, do domu. Z początku mnie to denerwowało, potem przestałam się przejmować”

— przyznawała wdowa po gwiazdorze kina.

Razem i osobno za życia i po śmierci

Gdy Zbigniew zginął tragicznie pod kołami pociągu w 1967 roku, od jednego z kolegów męża usłyszała:

„Przecież i tak miał się z tobą rozwieść…”.

PAPPAP

Nie oponowała, gdy teściowa postanowiła pochować Zbigniewa w Katowicach. Jedynego syna wychowywała sama od początku. Maciej, niestety, odziedziczył po sławnym ojcu słabość do alkoholu. Zmarł na marskość wątroby 9 lat temu. Ostatnie lata upłynęły więc jego matce w ogromnej samotności.  Dziś oboje są pochowani w jednym grobie, we Włochach, z dala od męża i ojca, który spoczął w Katowicach.

Comments
anonymous profile image
Powered by RoundtableBuilt on infrastructure designed for real-time media. Learn more at RTB.io.© Roundtable 2026. By using this site you agree to the Terms of Use and Privacy Policy